Rafael Leao przygotowuje się do nowego sezonu w nietypowych okolicznościach, trenując w Brazylii na obiektach Corinthians. Jak donoszą media, przyszłość skrzydłowego Milanu wciąż stoi pod znakiem zapytania, mimo że klub wkrótce wylatuje na przedsezonowe tournée.
Portugalczyk udał się na urlop do Ameryki Południowej po tym, jak jego reprezentacja odpadła w 1/8 finału Mistrzostw Świata 2026. 27-letni zawodnik chce utrzymać wysoką formę przed dołączeniem do zespołu prowadzonego przez Rubena Amorima, jednak sytuacja transferowa jest dynamiczna. Choć pod koniec ubiegłego sezonu jego odejście z San Siro wydawało się przesądzone, obecnie pojawia się szansa, że zawodnik zostanie w Mediolanie na kolejny rok, mimo braku konkretnych ofert z czołowych lig europejskich.
Odrzucone miliony z Turcji i marzenia o Premier League
Mimo słabszej kampanii 2025/26, Leao wzbudza zainteresowanie na rynku transferowym, szczególnie w Turcji. Galatasaray jest gotowe wyłożyć za niego 50 milionów euro, a Fenerbahce kusi zawodnika kontraktem opiewającym na 12 milionów euro rocznie. Gwiazdor Milanu nie wykazuje jednak entuzjazmu wobec przeprowadzki do Super Lig. Jego priorytetem pozostaje Premier League, co komplikuje plany włoskiego klubu, który według doniesień Gazzetta dello Sport jest gotowy spieniężyć swojego kluczowego gracza przy odpowiedniej propozycji finansowej.
Obecnie Rafael Leao ma dołączyć do drużyny Milanu w najbliższych dniach, tuż przed wylotem zespołu do Perth na mecze w Australii. Brak konkretnych ofert od gigantów z Anglii sprawia, że Portugalczyk może być zmuszony do pozostania w Serie A, mimo wcześniejszych deklaracji o chęci zmiany otoczenia. Milan czeka na rozwój wydarzeń, będąc otwartym na negocjacje, ale na ten moment żadna z propozycji nie spełniła oczekiwań finansowych klubu ani ambicji sportowych samego zawodnika.
