Kylian Mbappé opublikował emocjonalne pożegnanie skierowane do Didiera Deschampsa, który kończy swoją 14-letnią misję w roli selekcjonera reprezentacji Francji. Sobotni mecz o brązowy medal mistrzostw świata przeciwko Anglii jest ostatnim akordem tej historycznej ery.
Atmosfera wokół odejścia Deschampsa jest gęsta od emocji, zwłaszcza po porażce z Hiszpanią w półfinale turnieju. Kapitan „Les Bleus” wprost przyznał, że drużyna nie stanęła na wysokości zadania w ostatnich dniach pracy trenera. Napastnik Realu Madryt podkreślił, że trudno ubrać w słowa to, co szkoleniowiec zrobił dla odrodzenia drużyny narodowej. Mbappé czuje się uprzywilejowany, że mógł dorastać u boku jednej z największych legend francuskiego futbolu, pod której wodzą zdobył wszystkie swoje 64 bramki w kadrze.
Gorzkie słowa kapitana o braku szacunku
W swoim wpisie Mbappé odniósł się do krytyki, z jaką przez lata musiał mierzyć się Deschamps. Piłkarz uważa, że opinia publiczna nie zawsze sprawiedliwie oceniała dokonania trenera, który prowadził zespół w 185 spotkaniach. „Ludzie nie zawsze potrafili docenić twoją wielkość, ale czas i historia o to zadbają” — napisał lider reprezentacji. Te słowa uderzają w sceptyków, którzy mimo sukcesów podważali warsztat selekcjonera, zapominając o skali jego wpływu na francuską piłkę od 2012 roku.
Mbappé nie ukrywa żalu z powodu okoliczności, w jakich Deschamps opuszcza stanowisko. Zamiast wielkiego finału, Francuzów czeka starcie o trzecie miejsce z Anglią prowadzoną przez Thomasa Tuchela. „Powinniśmy zapewnić ci lepsze pożegnanie, ale nam się to nie udało” — przyznał szczerze kapitan. Mimo sportowego niedosytu, zawodnik podziękował za szansę reprezentowania kraju na największej scenie i zaznaczył, że zachowuje jedynie miłe wspomnienia z ich wspólnej drogi, która na zawsze zmieniła oblicze trójkolorowych.
