Alexandra Eala wyrasta na nową gwiazdę światowych kortów po tym, jak sensacyjnie wyeliminowała Igę Świątek z Wimbledonu. Filipinka, która jako pierwsza reprezentantka swojego kraju dotarła do drugiego tygodnia Wielkiego Szlema, skupia teraz całą uwagę na nadchodzącym US Open.
Historyczny sezon na trawie był dla 21-latki czasem przełomów, nie tylko w singlu. W Bad Homburg Eala stworzyła deblowy duet z siedmiokrotną mistrzynią wielkoszlemową, Venus Williams. Wspólna gra z ikoną dyscypliny pozwoliła młodej zawodniczce podpatrzeć metody pracy, które od lat utrzymują Amerykankę na szczycie. Filipinka nie kryje, że to doświadczenie ukształtowało jej obecne podejście do profesjonalnego sportu i przygotowań do najważniejszych startów w Ameryce Północnej.
„To było dla mnie niesamowite doświadczenie. Venus ma wyjątkową etykę pracy i specyficzny sposób myślenia. Biorąc pod uwagę to, kim jest, pozostaje osobą bardzo twardo stąpającą po ziemi. Wykorzystałam ten tydzień, aby chłonąć wszystko, czego mogłam się od niej nauczyć” – przyznała Alexandra Eala w rozmowie z ABS-CBN News. Te lekcje mają zaprocentować już podczas turniejów w Waszyngtonie, Toronto i Cincinnati, które stanowią bezpośredni przystanek przed nowojorskim szlemem.
Narodowa duma i wielkie plany na Nowy Jork
Eala cieszy się gigantyczną popularnością, co potwierdziło głosowanie na „Gwiazdę Sezonu” WTA na trawie, w którym zdobyła blisko 90 procent głosów, wyprzedzając nawet mistrzynię Wimbledonu, Lindę Noskovą. Tenisistka podkreśla, że wsparcie rodaków jest dla niej fundamentem. „Opisałabym to jako wspólnotę. My, Filipińczycy, jesteśmy społecznością, która wzajemnie się podnosi i jest dumna z sukcesów innych. Czerpiemy inspirację z faktu, że łączy nas miłość do narodu i kultury” – tłumaczy zawodniczka.
Teraz priorytetem jest powrót do miejsca, gdzie Eala już raz zapisała się w historii, wygrywając juniorski US Open. Przed startem głównej drabinki w Nowym Jorku, zaplanowanym na koniec sierpnia, tenisistka zamierza doprecyzować strategię ze swoim sztabem szkoleniowym. „Moim celem jest teraz przygotowanie do US Open. Muszę jeszcze spotkać się z zespołem. Jestem pewna, że w przyszłym tygodniu odbędziemy owocne spotkanie i wyznaczymy kolejne cele” – zapowiada pogromczyni Igi Świątek.
