Aston Villa wyrasta na głównego faworyta w wyścigu o podpis João Palhinhi, 31-letniego pomocnika Bayernu Monachium. Jak donoszą media, Portugalczyk jest blisko powrotu do Premier League, choć sytuacja wokół jego przenosin staje się coraz bardziej napięta.
Sytuacja pomocnika w Monachium jest trudna, ponieważ nie zdołał on na stałe przebić się do składu po transferze za 56 milionów euro. Ostatni sezon spędził na wypożyczeniu w Tottenhamie, gdzie rozegrał 45 meczów i strzelił siedem goli. Teraz Aston Villa forsuje opcję wypożyczenia z prawem wykupu za 25 milionów euro. Klub z Birmingham pilnie potrzebuje wzmocnień w środku pola, ponieważ Amadou Onana leczy poważną kontuzję kolana, a Youri Tielemans odszedł do Manchesteru United.
Sprzeczne doniesienia i walka z Benfiką
Mimo doniesień portugalskich mediów o rzekomej podróży zawodnika do Anglii, dziennikarz Florian Plettenberg studzi emocje. Twierdzi on, że Palhinha nie ma jeszcze porozumienia z Aston Villą i w niedzielę ma stawić się na treningu Bayernu. Do gry mocno włączyła się także Benfica. Trener Marco Silva chce ponownie współpracować z doświadczonym pomocnikiem, by wzmocnić kadrę po nieudanej walce o mistrzostwo Portugalii. Rywalizacja o podpis reprezentanta Portugalii wchodzi w decydującą fazę.
Dla Aston Villi Palhinha jest priorytetem ze względu na jego ogromne doświadczenie w Premier League. Choć klub sfinalizował już transfer Johana Manzambiego i jest blisko pozyskania João Gomesa z Wolverhampton, to właśnie gracz Bayernu ma być brakującym ogniwem w układance. Portugalczyk szuka stabilizacji po burzliwym okresie w Londynie, gdzie po odejściu Thomasa Franka jego rola w zespole uległa zmianie. Teraz piłka jest po stronie Benfiki, która musi odpowiedzieć na ofertę Anglików.
