Gwiazdor Chelsea podjął sensacyjną decyzję. Wybrał nowy klub i czeka na zielone światło

Jarosław ZającJarosław Zając
19 lipca 2026 23:46
Gwiazdor Chelsea podjął sensacyjną decyzję. Wybrał nowy klub i czeka na zielone światło
Źródło: thehardtackle.com

Alejandro Garnacho wyrasta na jednego z głównych bohaterów letniego okna transferowego, a jego przyszłość w Chelsea wydaje się policzona. Jak donoszą media, argentyński skrzydłowy podjął już ostateczną decyzję dotyczącą swojej kariery. Jego priorytetem jest przeprowadzka do Włoch, gdzie chce dołączyć do projektu budowanego w Rzymie.

Sytuacja jest dynamiczna, ponieważ AS Roma od kilku dni intensywnie pracuje nad sprowadzeniem 22-latka. Fabrizio Romano potwierdził, że zawodnik dał pierwszeństwo rzymskiemu klubowi, mimo zainteresowania z innych stron. Kluczowym czynnikiem dla Garnacho jest chęć gry pod wodzą Gian Piero Gasperiniego. Argentyńczyk liczy, że regularne występy w Serie A pozwolą mu odzyskać miejsce w kadrze narodowej po sezonie, w którym zdobył tylko jedną bramkę w Premier League.

Spór o miliony i strukturę transakcji

Główną przeszkodą w sfinalizowaniu transferu pozostają rozbieżności finansowe między klubami. Chelsea, która rok temu zainwestowała w piłkarza 40 milionów funtów, domaga się definitywnej sprzedaży lub gwarantowanego wykupu. Londyńczycy oczekują zwrotu kosztów, ponieważ dotychczasowa inwestycja nie przyniosła spodziewanych efektów na boisku. Z kolei AS Roma, szukająca następcy Stephana El Shaarawy'ego, preferuje wypożyczenie z opcją wykupu, co zapewniłoby im większą elastyczność budżetową przed nadchodzącą Ligą Mistrzów.

Włoski klub złożył już propozycję opiewającą na około 30-40 milionów euro, uwzględniając różne bonusy. Choć negocjacje trwają, determinacja samego Garnacho może okazać się decydująca dla przełamania impasu. Chelsea pozostaje nieugięta w kwestii gwarancji finansowych, ale chęć zawodnika do opuszczenia Stamford Bridge wywiera coraz większą presję na władze angielskiego klubu. Rozstrzygnięcie tej sagi transferowej może nastąpić w ciągu najbliższych dni.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!