Wayne Rooney przerwał milczenie po dramatycznej porażce Anglii z Argentyną 1:2 w półfinale mistrzostw świata. Choć Thomas Tuchel mierzy się z ogromną falą krytyki, legenda Manchesteru United widzi tylko jedno wyjście z tej sytuacji.
Porażka w półfinale wywołała w Anglii burzę, a kibice i eksperci kwestionują defensywną taktykę Tuchela w końcówce meczu. Mimo że federacja przedłużyła kontrakt z Niemcem do Euro 2028, głosy o dymisji nie cichną. Rooney uważa jednak, że pochopne decyzje są błędem, ponieważ na rynku brakuje fachowców o podobnym prestiżu. Były kapitan reprezentacji zaznacza, że Tuchel wyciągnie wnioski z turniejowego debiutu, który różni się od realiów piłki klubowej. Jego zdaniem stabilizacja jest teraz kluczowa dla zespołu.
Guardiola jedynym ratunkiem dla reprezentacji?
Wayne Rooney stawia sprawę jasno: Thomas Tuchel powinien zostać na stanowisku, chyba że pojawi się szansa na zatrudnienie obecnego trenera Manchesteru City. Według Rooneya tylko Pep Guardiola jest w stanie zaoferować jakość przewyższającą obecnego selekcjonera. „Nie widzę w tej chwili nikogo innego, chyba że pójdziesz po Pepa Guardiolę. Jeśli Pep jest dostępny, to może idź i go weź” – stwierdził wprost Rooney, podkreślając, że Hiszpan to absolutny top światowej piłki trenerskiej.
Sam Thomas Tuchel nie zamierza rezygnować i broni swoich decyzji podjętych w starciu z Argentyną. Były szkoleniowiec Chelsea i Bayernu Monachium tłumaczył, że zmiany oraz wycofanie zespołu wynikały ze zmęczenia zawodników i specyfiki meczu. Niemiec bierze na siebie odpowiedzialność za wynik, ale patrzy z optymizmem w stronę Euro 2028. Rooney zauważa, że Tuchel poczuł już specyficzne środowisko mundialu, co ma zaprocentować w przyszłości, o ile federacja nie zdecyduje się na desperacki ruch w stronę Guardioli.
