Liverpool wyrasta na głównego faworyta w wyścigu o podpis Tylera Adamsa, 27-letniego pomocnika Bournemouth. Jak donosi hiszpański portal Fichajes, klub z Anfield poważnie rozważa sprowadzenie Amerykanina podczas letniego okna transferowego. Transfer kapitana reprezentacji USA ma być odpowiedzią na braki w środku pola drużyny.
Bournemouth wycenia swojego lidera na 40 milionów funtów. Kwota ta nie jest przeszkodą dla Liverpoolu, który dysponuje odpowiednimi zasobami finansowymi, aby sfinalizować transakcję. Adams udowodnił już swoją wartość w Premier League, a jego profil idealnie pasuje do wymagań sztabu szkoleniowego The Reds. Klub potrzebuje zawodnika o dużej fizyczności, który zapewni odpowiednią osłonę defensywną i wniesie cechy przywódcze do szatni. Tyler Adams ma potencjał, by natychmiast wpłynąć na jakość gry zespołu.
Walka o podpis kapitana reprezentacji USA
Sytuacja Bournemouth jest trudna, ponieważ klub może być bezsilny wobec oferty giganta. Jeśli Liverpool wyłoży żądaną kwotę, ekipa Wisienek będzie musiała pogodzić się ze stratą kluczowego gracza. Dla samego zawodnika przenosiny na Anfield to szansa na walkę o najważniejsze trofea i wejście na najwyższy poziom sportowy. Adams jest w pełni zaaklimatyzowany w angielskiej ekstraklasie, co minimalizuje ryzyko niepowodzenia tego ruchu. Liverpool musi jednak działać szybko, bo pomocnikiem interesują się także inne czołowe kluby Premier League.
Najbliższe tygodnie pokażą, czy Liverpool zdecyduje się na złożenie oficjalnej propozycji. Obecnie klub analizuje rynek, ale nazwisko Adamsa znajduje się wysoko na liście życzeń. Możliwość gry dla jednego z największych klubów świata jest dla Amerykanina propozycją nie do odrzucenia. Fani czekają na konkretne ruchy zarządu, które pozwolą wzmocnić rywalizację w drugiej linii przed startem nowego sezonu. Wszystko zależy teraz od decyzji władz z Anfield i gotowości do zapłacenia 40 milionów funtów.
