Liverpool oraz Newcastle United wyrastają na głównych przegranych w wyścigu o podpis Saida El Mali, 19-letniego skrzydłowego FC Koeln. Jak donoszą media, niemiecki klub jest coraz bardziej pewny zatrzymania swojej gwiazdy na kolejny sezon.
Sytuacja na rynku transferowym zmieniła się diametralnie, gdy FC Koeln zyskało pewność siebie w negocjacjach. Said El Mala ma za sobą przełomowy sezon w Bundeslidze, w którym zdobył 13 bramek i zaliczył pięć asyst w 34 występach. Choć Liverpool i Newcastle bacznie obserwowały postępy młodzieżowego reprezentanta Niemiec, żadna z tych ekip nie zdecydowała się na wykonanie decydującego ruchu. Obecnie piłkarz trenuje już z zespołem pod okiem nowego trenera, co tylko potwierdza, że jego przyszłość jest związana z RheinEnergie Stadion.
Rodzinne weto zablokowało wielki transfer do Anglii
Najbliżej pozyskania utalentowanego gracza było Brentford, które porozumiało się z FC Koeln w sprawie pakietu wartego około 50 milionów euro. Transakcja jednak upadła w ostatniej chwili. Powodem była decyzja samego zawodnika oraz jego matki, która pełni rolę doradcy. Według dostępnych informacji, kością niezgody okazały się żądania dotyczące brata El Mali. To sprawiło, że Brentford musiało obejść się smakiem, a zainteresowanie ze strony Brighton również wyraźnie osłabło w ostatnich tygodniach, mimo wcześniejszych rozmów.
FC Koeln znajduje się w komfortowej sytuacji finansowej i nie czuje presji, by sprzedawać swojego lidera za wszelką cenę. Kontrakt wiążący El Malę z klubem obowiązuje aż do 2030 roku, co daje Niemcom ogromną przewagę negocjacyjną. Władze klubu twardo obstają przy wycenie na poziomie 50 milionów euro wraz z dodatkami. Niemiecki dziennikarz sugeruje nawet, że klub pracuje nad nową umową z siecią supermarketów, która mogłaby pomóc w sfinansowaniu pensji zawodnika na poziomie 4 milionów euro rocznie.
Chociaż Borussia Dortmund wyrosła na kolejnego poważnego kandydata do pozyskania skrzydłowego, na ten moment brakuje konkretnych ofert. Dla 19-latka pozostanie w obecnym zespole wydaje się rozsądnym rozwiązaniem, gwarantującym regularną grę w Bundeslidze. Liverpool i Newcastle mogą nadal monitorować sytuację, ale bez wyłożenia ogromnej kwoty i przedstawienia przekonującego projektu sportowego, nie mają szans na wyrwanie zawodnika z rąk FC Koeln. Klub z Kolonii skutecznie odstrasza potencjalnych kupców wysoką ceną i stabilną sytuacją kadrową.
