Lewis Hamilton przerywa milczenie. Ukrywał bolesny uraz przez cały sezon w Ferrari

Jarosław ZającJarosław Zając
26 czerwca 2026 09:51
Lewis Hamilton przerywa milczenie. Ukrywał bolesny uraz przez cały sezon w Ferrari
Źródło: autosport.com

Lewis Hamilton w końcu wyjawił prawdę o swoim dramatycznym początku w Ferrari. Brytyjczyk przyznał, że przez większość sezonu 2025 zmagał się z poważną kontuzją szyi, która była efektem wypadku podczas prywatnych testów w Barcelonie. To właśnie ten uraz sprawił, że miniony rok był najgorszym w całej jego karierze.

Do incydentu doszło w styczniu 2025 roku, gdy Hamilton prowadził model SF-23. Uderzenie w ścianę było na tyle silne, że uszkodziło jeden z dysków w kręgosłupie kierowcy, co bezpośrednio uciskało nerw. Skutki były opłakane: siedmiokrotny mistrz świata przez dziewięć tygodni nie mógł normalnie funkcjonować, a ból uniemożliwiał mu nawet sen. Mimo codziennych wizyt u kręgarzy i przyjmowania silnych leków przeciwbólowych oraz zastrzyków, Brytyjczyk musiał rywalizować w bolidzie, w którym pozycja siedząca tylko potęgowała cierpienie.

Szczere wyznanie mistrza po wielkim przełamaniu

„Uderzyłem w ścianę bardzo mocno. Wypadł mi jeden z dysków w szyi, co poszło w nerw. Przez dziewięć tygodni nie mogłem zbyt wiele robić. Codziennie miałem kręgarzy, fizycznie nie mogłem spać” – wyznał Lewis Hamilton. Kierowca Ferrari dodał, że robił wszystko, co w jego mocy, aby naprawić problem, ale życie z takim urazem w kokpicie Formuły 1 nie należało do łatwych zadań. Te słowa rzucają nowe światło na jego szóstą lokatę w klasyfikacji generalnej i brak jakiegokolwiek podium w tamtym okresie.

Obecnie 41-letni kierowca przeżywa renesans formy, co potwierdziło jego niedawne zwycięstwo w Barcelonie. Hamilton traci 41 punktów do lidera klasyfikacji, Kimiego Antonellego, i wyprzedza George'a Russella, który widzi w nim realne zagrożenie w walce o tytuł. Mimo to Brytyjczyk przed Grand Prix Austrii tonuje nastroje. Twierdzi, że nie myśli o mistrzostwie, lecz skupia się na wygrywaniu pojedynczych wyścigów, co wymaga od niego ogromnych poświęceń i pełnej regeneracji sił przed każdym startem.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!