Leszek Ojrzyński: Zwolnienie z Korony to był prawie nokaut

W wywiadzie dla Przeglądu Sportowego Onet były trener Korony Kielce w rozmowie z Cezarym Kolasą, postanowił opowiedzieć o tym, jak się poczuł po zwolnieniu z prowadzenia Złocisto- Krwistych( taki przydomek ma Korona Kielce), o to, na jakich pozycjach potrzebne są wzmocnienia i jakie ma plany na najbliższą przyszłość.

Leszek Ojrzyński postanowił udzielić wywiadu dla Przeglądu Sportowego Onet. Foto: Korona Kielce/ Twitter

Leszek Ojrzyński przerywa milczenie w sprawie zwolnienia z Korony Kielce

Po październikowym spotkaniu Korony Kielce z Piastem Gliwice zakończony wynikiem 1:1 Leszek Ojrzyński został dość niespodziewanie odsunięty od prowadzenia pierwszej drużyny. Sam były trener Korony Kielce wyznał, że był mocno tym zaskoczony, i wciąż czuje żal, że w kieleckim klubie postanowili z nim pożegnać się nagle.

-Dostałem już niejeden cios, a teraz zwolnienie z Korony to był prawie nokaut, ale trzeba wstać i robić dalej. Ta sytuacja była ciężka z kilku powodów. Po pierwsze: wyrzucono mnie od razu, na gorąco po meczu. Po drugie: było 19 meczów do końca ligi i jeden punkt straty do bezpiecznej pozycji w tabeli, bo przecież taki jest teraz cel, który szybko zweryfikowano, że trzeba się utrzymać. Po trzecie: zwolnienie od ludzi, którym ufałem, których traktowałem jak synów i braci. Tak to wyglądało.

Na pytanie dziennikarza gdzie Korona Kielce nadal potrzebuje wzmocnień. Ojrzyński odpowiedział następująco:

-Środek pomocy i prawa obrona. Tu była i jest potrzebna jakość. Przede wszystkim chodziło środek pola. Potem wyszło, że raz mieliśmy trzech lewych obrońców w kadrze, a w pewnym momencie nie mieliśmy żadnego – stwierdził były trener Korony Kielce.

Były trener drużyny z Kielc, opowiedział także o swojej najbliższej przyszłości.

-Trzeba będzie poczekać, jak pojawi się dobra i ciekawa propozycja, to usiądziemy do rozmów. Tak właśnie rozmawiałem z Koroną. Myślałem, że dłużej popracuję w Kielcach i kilka rzeczy zostaną usystematyzowane. I tak się cieszę, bo coś zostało zrobione, np. w strukturze klubu. Sam ten awans pomógł, bo promocja na najwyższy szczebel rozgrywkowy wymaga lepszej organizacji. Są teraz lepsze warunki do funkcjonowania.

Co będzie ze mną? Spokojnie do tego podchodzę. Trzeba będzie czekać, sprawdzać, jak wygląda Ekstraklasa oraz I liga, bo rozgrywki będą ciekawe do samego końca. O awans – jeśli chodzi o zaplecze; dodatkowo o utrzymanie w Ekstraklasie, będą też drużyny z ambitnymi celami. Zobaczymy, co życie przyniesie- dodał Ojrzyński.

Korona Kielce po rundzie jesiennej w PKO Ekstraklasie zajmuje w ligowej tabeli 17. miejsce ze stratą czterech punktów do miejsca dające utrzymanie.

Źródło: Przegląd Sportowy Onet

0 / 5. Ocen: 0

Najnowsze wiadomości

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Back to top button
0
Dodaj swój komentarz.x