Leonardo Balerdi wyrasta na nową gwiazdę defensywy Romy, spłacając zaufanie trenera. Argentyńczyk był centralną postacią poniedziałkowego starcia w Turynie, gdzie rzymianie pokonali Torino 2:0. Jego dominacja w powietrzu oraz zamiłowanie do defensywnej walki sprawiły, że Gian Piero Gasperini nie szczędził mu pochwał po końcowym gwizdku.
Szkoleniowiec Romy posunął się do wyjątkowo odważnego porównania, zestawiając styl gry Balerdiego z legendarnym Franco Baresim. Według trenera 27-latek idealnie pasuje do jego intensywnego systemu, ponieważ nigdy nie traci zimnej krwi i jest niezwykle trudny do przejścia w pojedynkach jeden na jeden. Po udanym wejściu z ławki w meczu przeciwko Atalancie i popisowym występie z Torino, obrońca jest zdeterminowany, by wyjść w podstawowym składzie na prestiżowe spotkanie z Interem Mediolan.
Już w sierpniu szkoleniowiec wskazywał na Argentyńczyka jako na brakujące ogniwo w swojej układance taktycznej. Szybka aklimatyzacja zawodnika i przejęcie roli boiskowego lidera pokazują, że letnia inwestycja rzymian w defensywę była strzałem w dziesiątkę.
Proces budowania nowej hierarchii w zespole nabrał tempa w ostatnich dniach, co potwierdzają informacje opublikowane 12 września 2026 roku. Gian Piero Gasperini już wtedy publicznie nazywał Balerdiego mianem „kapitana”, nawiązując do jego charyzmy prezentowanej wcześniej we Francji.
