Decyzja o wyborze nowego klubu przez Rodriego była jednym z najbardziej komentowanych wydarzeń minionego lata. Hiszpański pomocnik, po ogłoszeniu odejścia z Manchesteru City, stał się głównym celem transferowym Realu Madryt, który widział w nim idealnego następcę Toniego Kroosa. Ostatecznie jednak zawodnik zdecydował się na przeprowadzkę do stolicy Katalonii, co wywołało ogromne poruszenie w świecie futbolu.
W rozmowie z „Mundo Deportivo”, cytowanej przez dziennikarza Fabrizio Romano, 30-letni pomocnik szczegółowo opisał proces podejmowania tej trudnej decyzji. Przyznał, że Florentino Pérez i przedstawiciele „Królewskich” traktowali go z ogromnym szacunkiem, co sprawiło, że odmowa była dla niego wyzwaniem emocjonalnym. Rodri podkreślił jednak, że to nie względy finansowe czy prestiż klubu z Madrytu, ale konkretna wizja sportowa Barcelony przeważyła szalę na korzyść „Blaugrany”. Zawodnik szukał miejsca, które zagwarantuje mu dalszy rozwój i walkę o najwyższe cele w specyficznym systemie gry.
Projekt sportowy kluczem do sukcesu Barcelony
„Powiedzenie »nie« Realowi Madryt nie było łatwe, zwłaszcza że traktowali mnie tak dobrze” – przyznał otwarcie Rodri. Piłkarz zaznaczył, że jego wybór był podyktowany wyłącznie chęcią rywalizacji w środowisku, które najbardziej go ekscytowało. „Podjąłem decyzję w oparciu o aspekty sportowe, o to, co bardziej mnie cieszyło i gdzie czułem, że mogę wygrywać i najbardziej rozwijać się jako zawodnik” – dodał reprezentant Hiszpanii. Te słowa jasno wskazują, że projekt budowany na Camp Nou okazał się dla niego bardziej przekonujący niż oferta z Santiago Bernabéu.
Według zagranicznych doniesień, Rodri podjął ostateczną decyzję tuż po triumfie na Mistrzostwach Świata 2026, gdzie pełnił rolę kapitana reprezentacji Hiszpanii. Transfer ten definitywnie zakończył spekulacje dotyczące jego przyszłości po odejściu z Premier League i ugruntował jego pozycję jako nowej gwiazdy środka pola w zespole z Barcelony.
