VfB Stuttgart oficjalnie ogłosiło przedłużenie kontraktu z Laurinem Ulrichem do 2028 roku. 21-letni pomocnik nie zostanie jednak w zespole na nadchodzący sezon, ponieważ został wypożyczony do beniaminka Bundesligi, SC Paderborn.
Według informacji Transfermarkt, operacja ta kosztowała Paderborn około 600 tysięcy euro. Dla Ulricha jest to szansa na regularną grę w najwyższej klasie rozgrywkowej, o co w Stuttgarcie było dotychczas niezwykle trudno. Choć zawodnik zadebiutował w Bundeslidze już w 2022 roku w starciu przeciwko Bayerowi Leverkusen, do dziś pozostaje to jego jedyny występ na tym poziomie.
Wielka przebudowa w Paderborn po awansie
SC Paderborn przechodzi gruntowną rekonstrukcję składu po powrocie do elity. Ulrich ma wypełnić lukę po Mice Baurze, który odszedł do Celticu za rekordowe 5,25 mln euro. Klub nie oszczędza na wzmocnieniach, sprowadzając także Deniza Zeitlera i Nahuela Nolla z Hoffenheim. Łączny koszt tych trzech wypożyczeń wyniósł blisko 1,85 mln euro, a beniaminek planuje jeszcze rekordowy transfer Gabriela Vidovicia z Dinamo Zagrzeb za 3 mln euro.
Laurin Ulrich trafia do nowego klubu po bardzo udanym okresie w 1. FC Magdeburg. W poprzednim sezonie wystąpił tam w 36 meczach, zdobywając trzy bramki i notując trzy asysty. Stał się centralną postacią środka pola, co znacząco podniosło jego wartość rynkową do poziomu 3,5 mln euro. Wcześniej zaliczył mniej udany epizod w SSV Ulm, gdzie zagrał tylko pięć razy.
„Laurin Ulrich jest dla nas wyjątkowym zawodnikiem. To ktoś, kto odebrał u nas szkolenie od bardzo młodego wieku i rozwijał się dzięki konsekwentnym występom w Magdeburgu. Nosi VfB w sobie” – przyznał Fabian Wohlgemuth, członek zarządu Stuttgartu do spraw sportu. Dyrektor sportowy Paderborn, Sebastian Lange, dodał, że Ulrich to gracz o wysokiej inteligencji boiskowej, który mimo młodego wieku posiada już spore doświadczenie z niższych lig niemieckich.
