Barcelona staje przed niemal niemożliwym zadaniem po porażce 0:2 z Atletico Madryt na Camp Nou. Lamine Yamal był najbardziej rozczarowanym zawodnikiem w ekipie Hansiego Flicka, co uchwyciły kamery tuż po końcowym gwizdku sędziego.
Młody reprezentant Hiszpanii długo nie podnosił się z murawy, a pocieszać musiał go Dani Olmo. Mimo bolesnej przegranej, 18-latek opublikował w mediach społecznościowych bojowy komunikat skierowany do fanów. Zapewnił w nim, że rywalizacja jeszcze się nie skończyła i drużyna da z siebie wszystko w rewanżu na Metropolitano. Sytuacja jest jednak trudna, bo Diego Simeone wygrał na stadionie Barcelony po raz pierwszy w dziewiętnastej próbie, a w historii Ligi Mistrzów nikt nie pokonał Atletico u siebie w fazie pucharowej.
Thierry Henry staje w obronie nastolatka
Występ Yamala docenił Thierry Henry, który zauważył frustrację zawodnika mimo jego tytanicznej pracy w ataku i obronie. Francuz zaapelował o wsparcie dla nastolatka, nazywając jego postawę niesamowitą. Hansi Flick również chwalił swojego gracza, ale jednocześnie publicznie domagał się dla niego większej ochrony na boisku. Trener ma teraz ogromny ból głowy przed derbami z Espanyolem, ponieważ kadra Barcelony jest przetrzebiona urazami kluczowych pomocników, w tym Frenkiego de Jonga i Pedriego.
Jedynym pozytywem dla Dumy Katalonii jest powrót Gaviego, który rozegrał całą drugą połowę. Był to jego najdłuższy występ od sierpnia po siedmiomiesięcznej przerwie spowodowanej kontuzją. Pomocnik stwierdził, że zespół zasłużył na znacznie więcej, ale teraz musi skupić się na pracy przed rewanżem. Flick może być zmuszony wystawić Gaviego w podstawowym składzie na najbliższy mecz ligowy, gdyż obok Marca Casado brakuje naturalnych opcji w środku pola, a Eric Garcia pozostaje jedynie alternatywą.
