Philadelphia 76ers wyrasta na jednego z głównych faworytów w wyścigu o podpis Nicka Richardsa, 28-letniego środkowego, który ostatnio reprezentował barwy Chicago Bulls. Jak donosi NBA insider Evan Sidery, klub z Filadelfii poważnie rozważa ten ruch.
Sytuacja na rynku transferowym nabiera tempa, ponieważ Richards od dawna znajduje się na radarze Los Angeles Lakers oraz New York Knicks. Philadelphia 76ers dysponuje jednak konkretnym planem na wykorzystanie Jamajczyka. Zespół potrzebuje solidnego wsparcia pod koszem dla swojej największej gwiazdy, Joela Embiida. Richards, mierzący 211 centymetrów wzrostu, jest postrzegany jako idealny kandydat do roli zmiennika, który zagwarantuje fizyczną walkę o zbiórki i skuteczne wykończenie akcji bezpośrednio pod obręczą w drugiej jednostce trenera Nicka Nurse'a.
Walka o centymetry pod koszem
W poprzednim sezonie Nick Richards rozegrał 48 spotkań w barwach Phoenix Suns oraz Chicago Bulls, notując średnio 5,8 punktu oraz 5,1 zbiórki w niecałe 15 minut spędzanych na parkiecie. Jego skuteczność z gry na poziomie 62,1 procent robi wrażenie na skautach wielu drużyn. Philadelphia 76ers liczy, że Richards stworzy zgrany duet z nowymi nabytkami, takimi jak Anfernee Simons czy Kentavious Caldwell-Pope, który ma dołączyć do zespołu po wykupieniu kontraktu z Memphis Grizzlies.
Zainteresowanie zawodnikiem ze strony New York Knicks nie jest nowe i trwa od kilku sezonów, jednak to Philadelphia może zaoferować mu najbardziej klarowną rolę w rotacji. Dla Richardsa, który w swojej karierze reprezentował już Charlotte Hornets, Suns i Bulls, przejście do 76ers byłoby szansą na realną walkę o mistrzostwo Konferencji Wschodniej. Klub z Filadelfii szuka weteranów gotowych do gry za minimalne wynagrodzenie, co przy obecnych ograniczeniach budżetowych jest kluczowe dla budowy silnej ławki rezerwowych.
