Kylian Mbappe nie gryzie się w język przed nadchodzącymi wyzwaniami w barwach Realu Madryt. Francuski napastnik w rozmowie z platformą Sorare jednoznacznie określił status swojego obecnego pracodawcy, wbijając przy tym szpilkę kibicom z Barcelony. Zdaniem kapitana reprezentacji Francji, dominacja 'Królewskich' jest faktem, którego nie akceptuje tylko jedna grupa fanów.
“I think it’s clear to everyone. It’s the club that embodies greatness”, told Sorare. https://t.co/qg3ikdPwEe
„Poza kibicami Barcelony, wszyscy wiedzą, że Real Madryt to największy klub na świecie. Myślę, że dla każdego jest to jasne. To klub, który jest uosobieniem wielkości” – stwierdził Mbappe. Te słowa padają w gorącym okresie, gdy zawodnik zmaga się z urazem ścięgna podkolanowego, którego doznał pod koniec maja w starciu z Realem Betis. Choć Francuz walczył o powrót na prestiżowe El Clasico, ostatnie doniesienia wskazują, że został pominięty w kadrze meczowej na niedzielne starcie z Barceloną.
Wypowiedź Mbappe może być próbą uciszenia krytyki, jaka spadła na niego w ostatnich tygodniach. Część kibiców Realu Madryt obarczała go winą za słabszą formę zespołu, a w sieci pojawiły się nawet petycje domagające się jego odejścia. Mimo to, klub z Madrytu oraz sam zawodnik wysyłają jasny sygnał o wzajemnym wsparciu i braku planów na transfer, mimo rzekomego zainteresowania ze strony innych europejskich gigantów.
