Ostatnie tygodnie są dla Cezarego Kuleszy wyjątkowo trudne. Wokół PZPN narasta kilka poważnych problemów jednocześnie, a teraz doszedł do nich kolejny. Jak informuje Sportmarketing.pl, Orlen nie przedłuży wygasłej umowy ze związkiem.
Kontrakt z koncernem zakończył się wraz z końcem sierpnia. Jeszcze niedawno pojawiały się nadzieje, że strony wrócą do rozmów i współpraca zostanie wznowiona, ale według najnowszych informacji taki scenariusz nie jest już aktualny.
To kolejna strata po wcześniejszym odejściu innych partnerów. W ostatnich miesiącach z PZPN rozstały się m.in. InPost, TCL i Staropolanka. Każda z tych decyzji mogła mieć inne podłoże, ale ich kumulacja stawia federację w coraz trudniejszym położeniu biznesowym.
Tym bardziej że równolegle związek mierzy się z problemami znacznie poważniejszego kalibru. W tym tygodniu ujawniono, że Dolnośląski Urząd Celno-Skarbowy zawiadomił prokuraturę o podejrzeniu nieprawidłowości związanych z rozliczeniami PZPN z agencją Publicon Sport. Sprawa dotyczy faktur na ponad 40 mln zł.
Kilka dni wcześniej, 14 października, do siedziby federacji weszli funkcjonariusze CBA, którzy zabezpieczali dokumentację dotyczącą tej współpracy.
Na tym nie kończą się problemy organizacyjne wokół związku. Pod koniec września głośno było o konflikcie dotyczącym sekretarza generalnego Łukasza Wachowskiego i o żądaniu jego odwołania przez część członków zarządu.
W efekcie wokół Kuleszy i PZPN zbiegło się w krótkim czasie kilka trudnych tematów: kwestie prawne, napięcia wewnętrzne, utrata partnerów komercyjnych i rosnąca presja wizerunkowa. Decyzja Orlenu nie jest więc odosobnionym wydarzeniem. To kolejny element znacznie szerszego problemu, z którym władze związku muszą dziś mierzyć się na kilku frontach jednocześnie.
