Mecz Francji z Senegalem na mistrzostwach świata 2026 już dzisiaj o godzinie 21. Głośnym echem odbiła się wypowiedź Ousmane'a Sonko, przewodniczącego Zgromadzenia Narodowego Senegalu, który stwierdził, że niezależnie od wyniku tego starcia „Afryka pokona Afrykę”.
Polityk został zapytany o nadchodzące spotkanie przez dziennikarzy France 24 i Radio France Internationale. Nie ukrywał, że liczy na zwycięstwo reprezentacji Senegalu.
– Wierzę, że Senegal wygra. Tego życzę, podobnie jak wszyscy Senegalczycy – powiedział.
REKLAMA
Znacznie większe zainteresowanie wzbudziła jednak dalsza część jego wypowiedzi. Sonko przekonywał, że starcie można rozpatrywać nie tylko w kategoriach sportowych.
– Niezależnie od tego, kto wygra, Afryka pokona Afrykę – stwierdził.
W ten sposób nawiązał do licznych afrykańskich korzeni zawodników reprezentacji Francji. Jego zdaniem już sam skład „Trójkolorowych” pokazuje, jak silne są związki między Francją a państwami afrykańskimi.
Sonko wykorzystał temat meczu do szerszej refleksji dotyczącej miejsca Afryki we współczesnym świecie. Podkreślał znaczenie zasobów naturalnych kontynentu oraz jego potencjału demograficznego, zwracając uwagę przede wszystkim na młode społeczeństwa afrykańskich państw.
Spotkanie Francji z Senegalem będzie jednym z najciekawiej zapowiadających się meczów fazy grupowej mundialu 2026. Dla kibiców w Senegalu ma ono również wymiar symboliczny. To właśnie przeciwko Francji reprezentacja tego kraju odniosła jedno z najważniejszych zwycięstw w swojej historii, pokonując obrońców tytułu 1:0 na inaugurację mistrzostw świata w 2002 roku w Korei i Japonii.