Krew na korcie w Londynie. Dramatyczne sceny z udziałem lidera rankingu na Wimbledonie

Jarosław ZającJarosław Zając
30 czerwca 2026 07:45
Krew na korcie w Londynie. Dramatyczne sceny z udziałem lidera rankingu na Wimbledonie
Źródło: tennis365.com

Jannik Sinner przeżył prawdziwy horror podczas meczu pierwszej rundy Wimbledonu przeciwko Miomirowi Kecmanoviciowi. Broniący tytułu lider światowego rankingu, który otwierał zmagania na korcie centralnym, stał się bohaterem scen mrożących krew w żyłach. Choć Włoch uchodzi za głównego faworyta turnieju pod nieobecność kontuzjowanego Carlosa Alcaraza, jego marsz po kolejny triumf stanął pod znakiem zapytania z powodu tajemniczego i wyglądającego groźnie urazu stopy.

W trakcie zaciętego spotkania, w którym Sinner przegrał pierwszego i trzeciego seta, kamery uchwyciły niepokojący widok. Przez biały but tenisisty zaczęła przesiąkać czerwona substancja. Komentatorzy BBC, Andrew Castle i Tim Henman, byli kompletnie zszokowani tym, co dzieje się na korcie. Mimo widocznego krwawienia, lider rankingu nie zdecydował się na wezwanie pomocy medycznej i kontynuował grę, co tylko potęgowało zdziwienie obserwatorów śledzących każdy jego krok na londyńskiej trawie.

Komentatorzy w szoku po widoku stopy Sinnera

Sytuacja wyglądała na tyle poważnie, że eksperci zaczęli głośno spekulować o stanie zdrowia zawodnika. „Wygląda na to, że jego prawa stopa krwawi, choć on sam nie wykonuje żadnych gestów ani nie okazuje zdenerwowania. Cokolwiek wydostaje się z jego buta, jest czerwone i można tylko przypuszczać, że to krew. To wygląda okropnie!” — relacjonował na antenie Andrew Castle. Z kolei Tim Henman zauważył, że mimo fatalnego widoku, ruchy Włocha nie wydawały się ograniczone, choć całe zdarzenie uznał za wyjątkowo dziwne.

Pierwszy dzień Wimbledonu okazał się pechowy dla wielu gwiazd. Oprócz Sinnera, z problemami zdrowotnymi mierzyli się inni zawodnicy. Emma Raducanu i Jack Draper musieli wycofać się z rywalizacji, a Denis Shapovalov skreczował w starciu z Pablo Carreno Bustą. Dramat przeżyła także Maja Chwalinska. Polka, która była o krok od awansu do drugiej rundy, upadła na kort w meczu z Mananchayą Sawangkaew i ostatecznie przegrała w trzech setach, kończąc swój udział w turnieju.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!