Kontuzja Khvichy Kvaratskhelii nie oznacza, że Paris Saint-Germain musi szukać jego następcy na rynku transferowym. Sam zawodnik może już w tym sezonie nie zagrać, ale Luis Enrique nie wykluczył styczniowego wzmocnienia.
Kvaratskhelia doznał kontuzji więzadła krzyżowego przedniego we wtorkowym, wygranym 4:2 meczu z Barceloną. Diagnozę ogłoszono w środę – uraz może wykluczyć Gruzina z gry do końca sezonu. PSG rozważa wprawdzie ruchy w styczniowym oknie, ale Enrique skłania się ku zawodnikom, których ma już do dyspozycji.
Latem PSG wzmocniło i poszerzyło formację ataku, choć z klubu odeszli Bradley Barcola, Gonçalo Ramos i Lee Kang-in. Do zespołu dołączyli Maghnes Akliouche, Ferran Torres oraz Mika Godts. Profilowo to Godts jest najbliższy Kvaratskhelii, ale od transferu z Ajaksu nie radzi sobie najlepiej.
W sobotę Enrique zaznaczył, że sam uraz nie przesądzi o transferze: „Żadna kontuzja nie oznacza, że musimy sprowadzać więcej zawodników”. Trener przypomniał też swoje słowa z początku sezonu, że zespół poradzi sobie ze wszystkim, nawet gdyby pojawiły się poważne kontuzje. Nie zamknął jednak drogi do wzmocnień: „Nadal przyglądamy się dostępnym możliwościom. To jedna z opcji”.