Sytuacja Christosa Mandasa w Lazio rzym wzbudza spore emocje w kontekście nadchodzącego okna transferowego. Z najnowszych doniesień wynika, że grecki bramkarz nie prowadził merytorycznych rozmów z Olympiakosem Pireus, mimo że klub ten wykazywał wyraźne zainteresowanie jego sprowadzeniem. Choć grecki zespół aktywnie zabiegał o 25-letniego golkipera, próby nawiązania bliższej współpracy zakończyły się fiaskiem, co stawia pod znakiem zapytania jego ewentualny powrót do Super League Ellada.
Christos Mandas
Lazio → Olympiakos Piraeus
Z informacji docierających z Włoch wynika, że Mandas już wcześniej rozważał opuszczenie Rzymu ze względu na ograniczoną liczbę występów. W przeszłości dziennik La Repubblica sugerował, że zawodnik jest otwarty na powrót do Grecji, a Lazio mogłoby zaakceptować zarówno transfer definitywny, jak i wypożyczenie. Warto przypomnieć, że bramkarz ma za sobą okres wypożyczenia do angielskiego AFC Bournemouth, co znacząco wpłynęło na jego rynkową postrzegalność i podbiło wycenę do poziomu około 10 milionów euro.
Obecna sytuacja kontraktowa Mandasa w Lazio jest stabilna – jego umowa obowiązuje do 30 czerwca 2029 roku, co daje rzymskiemu klubowi silną pozycję negocjacyjną. Mimo braku porozumienia z Olympiakosem, nazwisko Greka wciąż pojawia się w notatnikach skautów innych drużyn. Wśród zainteresowanych usługami trzykrotnego reprezentanta Grecji wymienia się między innymi Panathinaikos, Fiorentinę oraz kluby z Premier League, takie jak West Ham United czy Wolverhampton Wanderers.
Brak postępów w negocjacjach z klubem z Pireusu może oznaczać, że Mandas zamierza walczyć o miejsce w składzie Lazio lub czeka na propozycję z silniejszej ligi europejskiej. Choć Olympiakos szuka wzmocnień między słupkami, na ten moment temat przenosin Mandasa na Stadion Karaiskakis wydaje się zamknięty, a sam zawodnik skupia się na obowiązkach w stolicy Włoch.