Sytuacja wokół przyszłości Ștefana Târnovanu nabiera nowych barw po ostatnich rewelacjach jego agenta. Giovanni Becali wyjawił, że rumuński bramkarz był o krok od przeprowadzki do włoskiej Serie A. Udinese Calcio wykazywało bardzo konkretne zainteresowanie i było gotowe zapłacić za 26-letniego golkipera kwotę rzędu 2 milionów euro. O sprawie zrobiło się głośno za sprawą tamtejszych mediów, które śledziły negocjacje między klubami, jednak ostatecznie do finalizacji rozmów nie doszło ze względu na rozbieżności w ocenie wartości zawodnika.
Ștefan Târnovanu
FCSB → Udinese
Agent piłkarza przyznał, że wielokrotnie rozmawiał z przedstawicielami Udinese, w tym z panem Vagheggim, ale zaproponowana suma nie satysfakcjonowała strony rumuńskiej. „Uważałem, że ta cena była wówczas zbyt niska dla Târnovanu, ponieważ zawodnik znajdował się w doskonałej formie” – przyznał Giovanni Becali. Według relacji agenta, Włosi zwlekali z domknięciem transakcji, czekając na odejście innego bramkarza, Răzvana Savy, co dodatkowo skomplikowało proces transferowy. W tle pojawiały się również doniesienia o klauzuli odejścia wynoszącej 10 milionów euro, choć właściciel FCSB, Gigi Becali, sugerował wcześniej gotowość do negocjacji przy połowie tej kwoty.
Choć Târnovanu wciąż pozostaje w Bukareszcie, temat jego wyjazdu z ligi rumuńskiej nie wygasł całkowicie. Giovanni Becali zasugerował, że obecnie sprawa może zostać ponownie poddana dyskusji. Bramkarz, który w obecnym sezonie notuje regularne występy w barwach FCSB, w tym w rozgrywkach UEFA Conference League, budzi zainteresowanie nie tylko we Włoszech. Wcześniej jego nazwisko łączono z takimi markami jak Panathinaikos, Dinamo Bukareszt czy turecki Gaziantep F.K., co pokazuje, że 26-latek ma ugruntowaną renomę na rynku europejskim.
Obecnie sytuacja w samym Udinese jest napięta, co może wpływać na ich dalsze ruchy kadrowe. Zespół z Udine notuje trudną serię w Serie A, a pozycja trenera Kosty Runjaicia jest poddawana analizie po pięciu z rzędu ligowych porażkach. Ewentualne wzmocnienie pozycji bramkarza w zimowym oknie transferowym może zależeć od stabilizacji sytuacji w sztabie szkoleniowym oraz ostatecznej decyzji Gigi Becaliego co do akceptowalnej kwoty odstępnego, która według najnowszych doniesień oscyluje wokół 2-5 milionów euro.