Misja Jesuruna Rak-Sakyi w Stoke City dobiegła końca. Jak wynika z najnowszych raportów, 23-letni skrzydłowy po zakończeniu okresu wypożyczenia powrócił do swojego macierzystego klubu, Crystal Palace. Anglik spędził ostatnie miesiące na zapleczu Premier League, stając się kluczowym elementem układanki w walce o ligowe punkty w decydującej fazie sezonu 2025/26. Choć jego pobyt na Bet365 Stadium był krótki, przyniósł wymierne efekty w postaci trzech bramek zdobytych w 15 ligowych występach.
Jesurun Rak-Sakyi
Crystal Palace→Stoke City
Droga Rak-Sakyi do Stoke nie była oczywista. Według doniesień medialnych, w tym informacji przekazanych przez BBC Sport, zawodnik trafił do ekipy „The Potters” w ostatnim dniu zimowego okienka transferowego. O jego podpis zabiegały również takie marki jak Celtic Glasgow czy Millwall, jednak kluczową rolę w namówieniu piłkarza na przeprowadzkę odegrał jego kolega z boiska, Bosun Lawal. Dyrektor sportowy Stoke, Jonathan Walters, przyznał, że klub monitorował rozwój skrzydłowego od dłuższego czasu, planując ten ruch z myślą o wzmocnieniu siły ognia w ostatniej tercji sezonu.
Mimo że Crystal Palace pierwotnie rozważało definitywną sprzedaż zawodnika – a w mediach pojawiała się kwota rzędu 8-10 milionów funtów – ostatecznie stanęło na wypożyczeniu bez zawartej klauzuli wykupu. Sytuacja była o tyle skomplikowana, że Rak-Sakyi zmagał się z urazem kolana, co jednak nie zniechęciło włodarzy Stoke do finalizacji transakcji. Przed przyjazdem do Stoke, młody Anglik zbierał szlify w tureckim Caykur Rizespor, gdzie w 11 meczach Süper Lig strzelił cztery gole, co tylko potwierdziło jego rosnący potencjał ofensywny.
Obecnie sytuacja kontraktowa Rak-Sakyi stawia Crystal Palace w trudnym położeniu. Po powrocie z wypożyczenia zawodnikowi pozostał zaledwie rok do wygaśnięcia obecnej umowy, która obowiązuje do czerwca 2027 roku. Wartość rynkowa piłkarza oscyluje w granicach 5-9 milionów funtów, a jego przyszłość na Selhurst Park pozostaje otwarta. Na ten moment skrzydłowy ponownie znajduje się w kadrze „Orłów”, czekając na decyzje sztabu szkoleniowego dotyczące nadchodzącego sezonu.