Real Madryt oficjalnie ogłosił przedłużenie kontraktu z Viníciusem Júniorem, co definitywnie kończy spekulacje na temat jego przenosin do Arsenalu. 26-letni napastnik podpisał nową, sześcioletnią umowę, która zatrzymuje go w stolicy Hiszpanii aż do 30 czerwca 2032 roku. To potężny cios dla londyńczyków, którzy liczyli na sprowadzenie Brazylijczyka po tym, jak wszedł on w ostatni rok swojego poprzedniego kontraktu.
Decyzja o pozostaniu na Santiago Bernabéu zapadła po okresie niepewności i trudnych negocjacjach, które trwały po beztrofeowym sezonie 2025-26. Vinícius Júnior, który trafił do Madrytu z Flamengo jako 18-latek, zdążył już zapisać się w historii klubu, zdobywając dwa puchary Ligi Mistrzów oraz trzy tytuły LaLiga. W ciągu ośmiu lat rozegrał 375 meczów i strzelił 128 goli, stając się centralną postacią zespołu, co klub mocno podkreślił w oficjalnym komunikacie.
Nowa era pod wodzą Mourinho
Zatrzymanie lidera ataku to kolejny element ofensywy transferowej Realu Madryt, który tego lata sprowadził już takich zawodników jak Bernardo Silva, Ibrahima Konaté czy Marc Cucurella. Teraz Vinícius Júnior ma skupić się na walce o kolejne trofea pod okiem José Mourinho. Portugalczyk odegrał istotną rolę w procesie stabilizacji sytuacji zawodnika, co sam piłkarz przyznał w rozmowie z klubowymi mediami po podpisaniu dokumentów.
Współpraca z nowym szkoleniowcem ma pomóc zawodnikowi odzyskać radość z gry po słabszym okresie. „Mourinho chciał, żebym był szczęśliwy i radosny” – przyznał Vinícius Júnior, cytowany przez The Guardian. Dla Realu Madryt sfinalizowanie tej umowy oznacza spokój w formacji ofensywnej na najbliższe sześć lat i jasny sygnał dla europejskich rywali, że klub nie zamierza pozbywać się swoich największych asów mimo zakusów ze strony Premier League.
