Koniec układów w Formule 1? Nadchodzi rewolucja, która uderzy w największych producentów

Jarosław ZającJarosław Zając
7 lipca 2026 06:23
Koniec układów w Formule 1? Nadchodzi rewolucja, która uderzy w największych producentów
Źródło: autosport.com

Władze Formuły 1 szykują trzęsienie ziemi, które może na zawsze zmienić układ sił w padoku. FIA oraz Liberty Media dążą do wprowadzenia od 2031 roku tańszych, lżejszych i znacznie głośniejszych silników V8. Nowa technologia ma być mniej skomplikowana niż obecne hybrydy, co otworzy drogę dla niezależnych dostawców i ukróci polityczne wpływy wielkich koncernów samochodowych nad zespołami klienckimi.

Prezydent FIA Mohammed Ben Sulayem chce wyeliminować sytuacje, w których dostawcy silników wymuszają na mniejszych ekipach określone decyzje. Obecnie Mercedes zaopatruje aż trzy zespoły, a Red Bull Ford Powertrains dostarcza jednostki siostrzanemu Racing Bulls. Nowe przepisy mogą zmusić stajnie do budowy własnych napędów lub zakupu gotowych rozwiązań od zewnętrznych firm, co zakończy erę ścisłych sojuszy technicznych budzących kontrowersje u konkurencji.

Szef federacji nie gryzie się w język, tłumacząc motywy stojące za tymi zmianami. „Nie będzie kontroli nad zespołami, dominacji ekipy A nad ekipą B, która otrzymuje od niej silniki” — zapowiedział Ben Sulayem. Jego zdaniem przystępna cena jednostek napędowych sprawi, że nikt nie będzie mógł szantażować mniejszych graczy. „Nikt nie będzie mógł wywierać na nich presji i mówić: głosujcie w ten sposób, albo nie damy wam dobrego silnika” — dodał stanowczo prezydent FIA.

Choć oficjalny termin zmian to rok 2031, istnieje szansa na przyspieszenie rewolucji. Jeśli producenci osiągną porozumienie, ryk silników V8 usłyszymy już w 2030 roku. Większość firm, w tym Cadillac, popiera ten kierunek, choć Audi chciałoby zachować turbosprężarki. Zak Brown z McLarena przyznaje, że przyjrzy się nowym regulacjom pod kątem finansowym, jednak jego zespół nie planuje budowy własnej fabryki silników na wzór kosztownej inwestycji Red Bulla.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!