Chelsea intensyfikuje poszukiwania nowego bramkarza po kolejnym popisowym występie Diogo Costy na Mistrzostwach Świata 2026. Przedstawiciele londyńskiego klubu pojawili się na trybunach podczas zwycięskiego meczu Portugalii z Chorwacją, który zapewnił drużynie awans do ćwierćfinału. 26-letni golkiper FC Porto po raz kolejny udowodnił, dlaczego jest uważany za jednego z najlepszych fachowców w Europie, prezentując opanowanie i kontrolując własne pole karne w kluczowych momentach spotkania.
Wysłannicy z Londynu bacznie obserwują zawodnika przez cały turniej, śledząc jego poczynania również we wcześniejszym starciu fazy pucharowej przeciwko Kolumbii. Postawa Portugalczyka ma być odpowiedzią na brak stabilizacji w bramce Chelsea, która mimo ostatnich inwestycji wciąż szuka pewnego punktu między słupkami. Costa imponuje nie tylko refleksami, ale także świetną dystrybucją piłki, co sprawia, że jego profil idealnie pasuje do wymagań stawianych nowoczesnym bramkarzom w Premier League.
Paryż rzuca wyzwanie i zaporowa cena Porto
Rywalizacja o podpis kapitana FC Porto nabiera tempa, ponieważ do wyścigu dołączyło Paris Saint-Germain. Francuski gigant również monitoruje sytuację zawodnika, co może doprowadzić do licytacji jeszcze tego lata. Choć oficjalna oferta do biur w Porto jeszcze nie wpłynęła, portugalski klub przygotowuje się na każdą ewentualność i zaczął już typować potencjalnych następców swojej gwiazdy. Sytuacja negocjacyjna jest jednak jasna i niezwykle trudna dla potencjalnych kupców.
Władze FC Porto czują się bezpiecznie dzięki umowie, którą Diogo Costa podpisał na początku tego roku. Kontrakt obowiązuje aż do 2030 roku i zawiera klauzulę odstępnego w wysokości 60 milionów euro. Portugalczycy twardo zapowiadają, że nie zamierzają negocjować tej kwoty i oczekują pełnej sumy za swojego wychowanka. Przy tak wysokiej formie zawodnika na boiskach w Stanach Zjednoczonych, Chelsea lub PSG mogą zdecydować się na aktywowanie zapisu w najbliższych tygodniach.
