Dayot Upamecano oficjalnie przedłużył kontrakt z Bayernem Monachium do 2030 roku. Francuski obrońca uciął tym samym spekulacje dotyczące swojej przyszłości i potencjalnej przeprowadzki do PSG.
Poprzednia umowa 27-latka wygasała już z końcem obecnego sezonu, co dawało mu prawo do negocjacji z innymi klubami. Bayern zdołał jednak przekonać swojego lidera defensywy do pozostania na Allianz Arena. Według informacji Sky Germany, w nowym porozumieniu zawarto klauzulę odejścia opiewającą na 65 milionów euro, która wejdzie w życie latem 2027 roku. Piłkarz otrzymał również wysoką premię za sam podpis pod dokumentami, co cementuje jego pozycję w zespole lidera Bundesligi.
Sam zawodnik nie kryje zadowolenia z takiego obrotu spraw i podkreśla świetną atmosferę w szatni. Upamecano zaznaczył, że praca z obecnym trenerem oraz wspólne, ambitne cele były kluczowe przy podejmowaniu decyzji. Francuz deklaruje, że w każdym treningu i meczu daje z siebie wszystko dla kolegów z drużyny. Jego priorytetem pozostaje zachowywanie czystych kont oraz seryjne zdobywanie trofeów z monachijskim klubem, co udawało mu się już wielokrotnie w trakcie dotychczasowej kariery w Bawarii.
Reprezentant Francji trafił do Monachium w 2021 roku z RB Leipzig za kwotę 42,5 miliona euro. Choć początki bywały trudne, pod wodzą Vincenta Kompany’ego stoper rozwinął się i stał się jednym z najlepszych defensorów na świecie. Do tej pory rozegrał w barwach Bayernu 180 spotkań, świętując w tym czasie trzy tytuły mistrza Niemiec. Obecnie stanowi on fundament linii obrony, a nowy, sześcioletni kontrakt potwierdza, że klub wiąże z nim długofalowe plany sportowe.
