Koniec ery bezkrólewia w Madrycie. Florentino Perez ma rywala, potężna kwota na stole

Mikołaj RydzMikołaj Rydz
22 maja 2026 06:10
Koniec ery bezkrólewia w Madrycie. Florentino Perez ma rywala, potężna kwota na stole
Źródło: football-espana.net

Real Madryt szykuje się na trzęsienie ziemi, jakiego nie widzieliśmy od blisko dwóch dekad. Florentino Perez, który od lat rządził klubem bez żadnej opozycji, oficjalnie doczekał się rywala w walce o fotel prezesa. Enrique Riquelme podjął rękawicę i zamierza stanąć do walki o władzę na Santiago Bernabeu.

Hiszpański biznesmen poinformował już komisję wyborczą o swojej decyzji. Teraz zegar tyka nieubłaganie, bo Riquelme ma zaledwie 48 godzin na dopełnienie wszystkich formalności. Największym wyzwaniem jest przedstawienie gwarancji bankowych na astronomiczną kwotę 187 milionów euro. Jeśli uda mu się zabezpieczyć te środki do soboty, Real Madryt czekają pierwsze kontestowane wybory od 2006 roku, kiedy to po rezygnacji Pereza wygrał Ramon Calderon. To moment, który może zmienić układ sił w europejskim futbolu.

Wybory mogą zablokować powrót Jose Mourinho

Nagłe pojawienie się kontrkandydata komplikuje plany sportowe Królewskich, a konkretnie sprawę obsady stanowiska trenera. Choć Florentino Perez pozostaje zdecydowanym faworytem głosowania, procedura wyborcza może znacząco opóźnić ogłoszenie Jose Mourinho nowym szkoleniowcem. Tymczasowy zarząd ma co prawda prawo podpisać kontrakt z Portugalczykiem, ale sytuacja jest daleka od ideału. W umowie „The Special One” musiałaby się znaleźć specjalna klauzula umożliwiająca jej zerwanie, gdyby to Riquelme przejął stery w klubie.

Harmonogram jest napięty i kluczowe decyzje zapadną w najbliższych dniach. W niedzielę komisja wyborcza ogłosi oficjalną datę głosowania, które prawdopodobnie odbędzie się 7 czerwca, lub ogłosi Pereza prezesem na kolejną kadencję, jeśli kandydatura Riquelme zostanie odrzucona. Cały Madryt wstrzymał oddech, czekając na weryfikację dokumentów finansowych młodego biznesmena. Florentino Perez sam sprowokował tę sytuację podczas kontrowersyjnej konferencji prasowej, rzucając wyzwanie potencjalnym rywalom, a teraz musi zmierzyć się z konsekwencjami swojej pewności siebie.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!