Sadibou Sané wyrasta na kolejnego bohatera głośnego transferu z Metz do AS Monaco. Jak donosi L’Équipe, 21-letni obrońca jest o krok od przeprowadzki do ekipy z Księstwa. Wszystkie strony osiągnęły już porozumienie w sprawie tej transakcji.
Kluby ustaliły warunki finansowe, które mogą zamknąć się w kwocie 10 mln euro. Podstawa transferu wynosi 7 mln euro, a kolejne 3 mln euro zapisano w formie bonusów. Sané ma podpisać z nowym pracodawcą wyjątkowo długi kontrakt, który będzie obowiązywał aż do 2031 roku. To jasny sygnał, że Monaco wiąże z tym zawodnikiem wieloletnie plany i widzi w nim filar defensywy na lata. Obecnie trwają ostatnie formalności przed oficjalnym ogłoszeniem ruchu.
Sprawdzony szlak transferowy z Metz do Monaco
Historia zatacza koło, ponieważ dwa lata temu identyczną drogę przebył Lamine Camara. Pomocnik trafił do Monaco po spadku Metz do drugiej ligi i szybko stał się łakomym kąskiem dla gigantów z Premier League. Sané jest kolejnym wychowankiem akademii Génération Foot, który przez Metz trafia na najwyższy poziom rozgrywkowy we Francji. Spadek Les Grenats wymusił na klubie sprzedaż swoich najcenniejszych aktywów, co Monaco bezlitośnie wykorzystuje, budując kadrę na nadchodzące sezony w Ligue 1.
Transfer Sané to nie koniec ofensywy transferowej klubu z Księstwa. Media informują, że Monaco dopięło już także transakcje z udziałem Nazinho oraz Mathysa Detourbeta. Choć te ruchy nie zostały jeszcze oficjalnie potwierdzone, ich finalizacja jest kwestią czasu. Klub stawia na młodych i perspektywicznych graczy, kontynuując strategię, która wcześniej przyniosła ogromne zyski przy sprzedaży Camary. Sané ma teraz szansę udowodnić, że jest wart zainwestowanych w niego milionów euro.
