Katastrofa McLarena w Szanghaju. Norris i Piastri nawet nie wystartowali

Jarosław ZającJarosław Zając
15 marca 2026 20:25
Katastrofa McLarena w Szanghaju. Norris i Piastri nawet nie wystartowali
Źródło: autosport.com

McLaren przeżył prawdziwy koszmar podczas Grand Prix Chin Formuły 1. Obaj kierowcy brytyjskiej stajni, Lando Norris oraz Oscar Piastri, nie zdołali nawet rozpocząć rywalizacji na torze w Szanghaju. Przyczyną tej kompromitującej sytuacji okazały się poważne problemy techniczne z elektroniką w obu bolidach, które unieruchomiły maszyny w garażu i na polach startowych.

Lando Norris, aktualny mistrz świata, dowiedział się o usterce zaledwie 20 minut przed planowanym wyjazdem z alei serwisowej. Mechanicy do ostatniej chwili walczyli z czasem, próbując uruchomić jednostkę napędową, jednak ich wysiłki spełzły na niczym. Brytyjczyk przyznał, że to jego pierwszy przypadek w karierze F1, gdy nie zdołał wystartować do wyścigu. Zespół liczył na cud i nagłe usunięcie awarii, trzymając kierowcę w kokpicie przez kilka pierwszych okrążeń, ale magia tym razem nie zadziałała.

Powtórka czarnego scenariusza sprzed lat

Dla Oscara Piastriego to drugi z rzędu wyścig zakończony statusem DNS. Australijczyk, który tydzień temu rozbił się w drodze na pola startowe w Melbourne, tym razem padł ofiarą awarii elektrycznej układu napędowego. Choć bolid sprawował się poprawnie podczas dojazdu na grid, usterka objawiła się w najgorszym możliwym momencie. Piastri zauważył, że takie sytuacje zdarzają się przy wprowadzaniu nowych regulacji technicznych, choć rzadko dotykają oba samochody jednocześnie.

Ostatni raz McLaren doświadczył podwójnego wycofania przed startem podczas niesławnego Grand Prix USA w 2005 roku. Wtedy Kimi Raikkonen i Juan Pablo Montoya zjechali do boksów po okrążeniu formującym z powodu problemów z oponami Michelin. W Szanghaju powodem była jednak zawodna technika, co pozostawia zespół z ogromnym niedosytem i koniecznością pilnego znalezienia rozwiązania przed kolejnymi rundami mistrzostw świata.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!