Juventus wchodzi w letnie okno transferowe 2026 roku z nożem na gardle. Po rozczarowującym sezonie, w którym klub nie zdołał zakwalifikować się do Ligi Mistrzów i przeszedł zmianę trenera, konieczna jest całkowita przebudowa składu. Brak wpływów z europejskich pucharów wymusza na działaczach kreatywność i szukanie liderów, którzy natychmiast przywrócą stabilność w Turynie.
Największym priorytetem jest obsada bramki, gdzie celem numer jeden został Alisson Becker. Choć Juventus miał już rzekomo osiągnąć porozumienie z Brazylijczykiem w kwestiach indywidualnych, sprawa pozostaje skomplikowana. Bramkarz wciąż jest zawodnikiem Liverpoolu i rozważa pozostanie w Anglii. Juventus musi przedstawić mu przekonujący projekt sportowy, by skusić go do powrotu na szczyt Serie A i uczynić z niego fundament nowej defensywy.
Gwiazdy Premier League lekarstwem na kryzys
Kolejnym ruchem ma być sprowadzenie Johna Stonesa. 32-letni obrońca Manchesteru City może trafić do Włoch na zasadzie wolnego transferu, co przy ograniczonym budżecie jest dla Juventusu opcją idealną. Stones ma wnieść do zespołu spokój przy wyprowadzaniu piłki i doświadczenie, którego brakowało młodszym kolegom. Jego umiejętność gry w środku pola przy zachowaniu defensywnej dyscypliny idealnie wpisuje się w taktyczne wymagania włoskiej ligi.
Ofensywa również wymaga rewolucji po odejściu Dusana Vlahovicia i słabej formie Jonathana Davida. Rozwiązaniem ma być Alexander Sorloth z Atletico Madryt. Norweg, znany ze swojej siły fizycznej i skuteczności w pojedynkach powietrznych, ma stać się nową „dziewiątką” zespołu. Juventus liczy, że jego obecność w polu karnym pozwoli na bardziej zróżnicowaną grę i odciąży skrzydłowych, tworząc im więcej wolnej przestrzeni do ataku.
