Atmosfera w szatni Realu Madryt była jednym z głównych tematów konferencji prasowej przed sobotnim starciem z Espanyolem. Jose Mourinho musiał zmierzyć się z pytaniami o relacje między Federico Valverde a Aurelienem Tchouamenim. Konflikt między tymi zawodnikami ciągnął się od końcówki poprzedniego sezonu, kiedy miało dojść między nimi do rękoczynów.
“It was something normal. They are very good friends, it feels as nothing happened”. https://t.co/YlZL6d6LDF
Portugalczyk nie zamierza jednak wracać do przeszłości i ucina wszelkie spekulacje dotyczące podziałów w zespole. „Zdecydowałem, że zaczną od zera. Widzę, jak ich relacje wyglądają na co dzień... myślenie o tym, co wydarzyło się w zeszłym sezonie, jest niemożliwe” – stwierdził stanowczo Mourinho. Trener podkreślił, że obecna sytuacja w grupie jest stabilna i nie widzi potrzeby wyciągania dalszych konsekwencji.
Szkoleniowiec Realu Madryt przekonuje, że topór wojenny został ostatecznie zakopany, a obaj piłkarze darzą się wzajemnym szacunkiem. „To było coś normalnego. Są bardzo dobrymi przyjaciółmi, można odnieść wrażenie, jakby nic się nie stało” – dodał trener. Mourinho zaznaczył przy tym, że nie szuka idealnej jedenastki, ale wystawia skład, który w danej chwili jest najlepiej przygotowany do gry.
Dla Realu Madryt sobotnie spotkanie z Espanyolem będzie pierwszym meczem o punkty pod wodzą nowego trenera. Mourinho przejął drużynę po dwóch sezonach bez trofeów i od początku pracy kładzie duży nacisk na dyscyplinę oraz rozwiązanie problemów wewnątrz składu, które narosły w ostatnich miesiącach.
