Sytuacja wokół Jamala Musiali stała się jasna po oficjalnym komunikacie przedstawiciela władz Bayernu Monachium. Max Eberl potwierdził, że klubowa rodzina od dłuższego czasu wspiera zawodnika w walce z problemami zdrowotnymi, które do tej pory pozostawały tajemnicą szatni.
“We've known about it the entire last season. It was Jamal's wish to communicate it. The players also knew about it. For us, it's become part of everyday life”.
“We, as the FC Bayern family, stand together, will give him all https://t.co/gylqeszF2Q
„Wiedzieliśmy o tym przez cały ubiegły sezon. To było życzenie Jamala, aby o tym poinformować. Zawodnicy również o wszystkim wiedzieli. Dla nas stało się to częścią codzienności” – wyznał Max Eberl, podkreślając pełne wsparcie dla pomocnika.
Sprawa nabrała tempa po niepokojących wydarzeniach z okresu przygotowawczego, kiedy Musiala dwukrotnie zasłabł na boisku w ciągu zaledwie czterech dni. Trener Vincent Kompany wyjaśnił, że incydenty te były spowodowane niewielką zmianą w dawkowaniu leków stosowanych w leczeniu dysfunkcji neurologicznej. Szkoleniowiec uspokoił jednak kibiców, twierdząc, że nie ma powodów do alarmu.
Mimo zapewnień o kontroli nad sytuacją, występ Musiali na początku nowego sezonu stanął pod znakiem zapytania. Klub zdecydował się na pełną transparentność dopiero w momencie, gdy sam piłkarz poczuł się gotowy na upublicznienie informacji o swoim stanie zdrowia.
