Wyścig po Geny'ego Catamo nabiera tempa, a Ipswich Town wyrasta na jednego z głównych graczy w walce o podpis 25-letniego skrzydłowego. Jak informują media, klub ten dołączył do szerokiego grona angielskich zespołów, które bacznie obserwują sytuację w Lizbonie. Sporting CP postawił jednak twarde warunki, odsyłając potencjalnych kupców do klauzuli odstępnego, która wynosi aż 60 milionów euro. Mimo tak wysokich oczekiwań finansowych, determinacja klubów z Premier League i Championship sugeruje, że w końcówce sierpnia możemy być świadkami rekordowej transakcji.
Geny Catamo
Sporting CP→Ipswich Town
Najpoważniejszym konkurentem dla Ipswich pozostaje Sunderland, który według doniesień Yahoo Sports jest gotowy pobić swój rekord transferowy, byle tylko sprowadzić reprezentanta Mozambiku. W mediach pojawiły się doniesienia, że Sporting odrzucił już propozycję opiewającą na 30 milionów euro kwoty podstawowej oraz 10 milionów euro w formie bonusów. Portugalski gigant czuje się pewnie w negocjacjach, mając w pamięci fakt, że jeszcze w czerwcu 2026 roku odrzucił ofertę włoskiego Como wynoszącą 25 milionów euro. Sam zawodnik ma za sobą przełomowy czas, w którym zanotował 14 udziałów przy bramkach w 47 występach, co drastycznie wywindowało jego cenę rynkową.
Głos w sprawie przyszłości piłkarza zabrał nawet selekcjoner reprezentacji Mozambiku, Chiquinho Conde. „Apeluję do Sportingu, aby rozważył sprzedaż Geny'ego Catamo tego lata” – przyznał szkoleniowiec, cytowany przez Sunderland Echo. Takie wsparcie ze strony trenera narodowego może wywrzeć dodatkową presję na władzach klubu z Lizbony, które obawiają się, że Sunderland lub Ipswich mogą zdecydować się na aktywowanie klauzuli w ostatnich godzinach okna. Choć wartość rynkowa zawodnika oscyluje wokół 25-30 milionów euro, Sporting pozostaje nieugięty, licząc na kwotę zbliżoną do 52 milionów funtów.
Obecnie Catamo jest związany kontraktem ze Sportingiem do 2028 roku, co stawia portugalską stronę w bardzo komfortowej sytuacji negocjacyjnej. Poza Ipswich i Sunderlandem, zainteresowanie piłkarzem wykazują także Brighton & Hove Albion oraz Brentford, co może doprowadzić do licytacji w ostatnich dniach sierpnia. Jeśli Ipswich Town zdecyduje się na przebicie oferty Sunderlandu, będzie musiało liczyć się z wydatkiem przekraczającym 40 milionów euro, co według dziennika Record jest absolutnym minimum, by Sporting w ogóle usiadł do rozmów o definitywnym transferze.