Jop ma tajną broń. To dlatego Wisła rozjeżdża rywali w I lidze

Jarosław ZającJarosław Zając
20 sierpnia 2025 14:22
Jop ma tajną broń. To dlatego Wisła rozjeżdża rywali w I lidze

Wisła Kraków zdemolowała Znicz Pruszków 7:0 w meczu 6. kolejki Betclic 1 Ligi, co pozwoliło krakowianom powrócić na fotel lidera. Siedem bramek, sześciu różnych strzelców i komplet punktów - tak w skrócie można podsumować festiwal strzelecki, jaki urządzili sobie podopieczni Mariusza Jopa. Trener Białej Gwiazdy po meczu podkreślał, że mimo imponującej serii zwycięstw, zespół twardo stąpa po ziemi.

W skrócie:

  • Wisła Kraków rozgromiła Znicz Pruszków 7:0 w meczu 6. kolejki Betclic 1 Ligi
  • Mariusz Jop podkreśla, że mimo serii zwycięstw drużyna pozostaje pokorna i skoncentrowana
  • Biała Gwiazda wzmocniła się dwoma nowymi zawodnikami: Ervinem Omiciem i Raoulem Gigerem

Festiwal strzelecki Wisły i pokora zamiast euforii

"Myślę, że jesteśmy bardzo pokorni. Zarówno sztab, jak i drużyna. Nie ma mowy o odlatywaniu. Mocno stąpamy po ziemi" - to słowa, które mogą zaskakiwać w kontekście absolutnej dominacji krakowian w Pruszkowie. Biała Gwiazda rozgromiła rywala 7:0, a bramki zdobyło aż sześciu różnych strzelców. To najwyższe zwycięstwo w trenerskiej karierze Mariusza Jopa, który jednak skutecznie studzi nastroje.

Mecz Wisły ze Zniczem był starciem drużyn z przeciwległych biegunów tabeli - zespół, który przegrał wszystkie dotychczasowe mecze, kontra ekipa, która wygrała komplet spotkań. "Spotkania tego typu są trudne, przede wszystkim jeśli chodzi o aspekt mentalny" - przyznał Jop, gratulując swoim zawodnikom profesjonalnego podejścia.

Ciekawostką jest fakt, że w poprzednim sezonie Znicz dwukrotnie pokonał Wisłę, jednak trener krakowian celowo nie przypominał o tym swoim podopiecznym.

"Ja mam w zwyczaju skupiać się na tym, co przede mną. Czasami historia jest fajna, czasem mniej fajna, ale nie ma wpływu na to, co się dzieje na boisku" - wyjaśnił szkoleniowiec.

Nowe twarze i recepta na serię zwycięstw

Wisła Kraków oficjalnie zaprezentowała nowego zawodnika - Ervina Omicia. Ponadto, z zespołem trenuje już Raoul Giger, o którym Jop wypowiada się w samych superlatywach:

"Bardzo pozytywnie. Potwierdza swoje wiodące cechy, ale to też piłkarz, który ma duże doświadczenie i myślę, że będzie wartościowym zawodnikiem w zespole".

Co jest kluczem do utrzymania imponującej serii zwycięstw? Trener Wisły wskazuje na charakter swoich podopiecznych i umiejętność zachowania równowagi emocjonalnej.

"Mam to szczęście, że mam zespół pod względem charakterologicznym, mam bardzo dobrą grupę ludzi, która jest bardzo świadoma, że trzeba zachować ten balans" - podkreślił Jop.

"Po zwycięstwach jest bardzo duża euforia, a po porażkach - skrajnie w drugą stronę. Trzeba ten balans trzymać. Jeśli chodzi o pracę codzienną, to myślę, że konsekwencja na każdym treningu, ciężka praca - to jest taki kierunek, który obraliśmy i się go trzymamy" - dodał trener krakowian.

Wisłę czeka teraz starcie ze Śląskiem Wrocław, które będzie kolejnym testem dla rozpędzonej drużyny Jopa. Jeśli krakowianie podejdą do tego meczu z taką samą pokorą i determinacją jak do starcia ze Zniczem, fani Białej Gwiazdy mogą z optymizmem czekać na weekend.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!