W czwartkowym meczu Ligi Narodów reprezentacja Polski przegrała z Holendrami 0:2. Biało-Czerwoni zagrali fatalnie zarówno w ofensywie, jak i w defensywie. Surową opinię na temat spotkania wygłosił w rozmowie z "Super Expressem" Jan Tomaszewski. Legendarny bramkarz wskazał również głównego winnego porażki z Holandią.
Jan Tomaszewski ostro o reprezentacji Polski
Fatalna seria Polaków trwa. Biało-Czerwoni zanotowali trzecią z rzędu porażkę na PGE Narodowym. Tym razem zostaliśmy rozbici przez Holendrów. Pierwsza bramka w tym spotkaniu padła już w 12. minucie. Po precyzyjnie przeprowadzonej akcji piłkę do siatki z bliskiej odległości wpakował Cody Gakpo. Wojciech Szczęsny skapitulował ponownie w 60. minucie. Holendrzy znów kilkoma szybkimi podaniami otworzyli sobie drogę do naszej bramki. Tym razem strzelcem był Steven Bergwijn.
Kibice mają spore powody do obaw przed zbliżającym się mundialem. Gra naszych zawodników była fatalna. Według Tomaszewskiego głównym architektem takiego stanu rzeczy jest selekcjoner kadry, Czesław Michniewicz.
Moim zdaniem trzeba tu dokonać korekty. PZPN musi iść drogą polskiej siatkówki i zatrudnić fachowców. Oni kosztują, ale jesteśmy za biedni, aby tanio kupować. Na mistrzostwach Europy 2016 Adam Nawałka osiągnął sukces i od tego momentu król jest nagi - powiedział Jan Tomaszewski w rozmowie z "Super Expressem".
Tomaszewski stwierdził także, że według niego Michniewicz nie ma autorytetu wsród czołowych piłkarzy reprezentacji Polski.
Kolejny mecz Biało-Czerwoni zagrają w Cardiff, gdzie zmierzą się z Walią. Następne w kolejce są najważniejsze zawody sportowe w tym roku, czyli mistrzostwa świata w Katarze. Turniej wystartuje już w listopadzie. Tam w fazie grupowej zmierzymy się z Meksykiem, Argentyną oraz z Arabią Saudyjską.
Zobacz również:
- Ranking bukmacherów
- Poker online bez depozytu
- Gdzie obstawiać Mundial 2022
- Bukmacherzy bez podatku
- Najlepsi bukmacherzy online
Źródło: Super Express Sport
