Jahmai Simpson-Pusey nie potrzebował wiele czasu, aby zadomowić się w Bundeslidze, choć jego początki w 1. FC Köln były pełne wyzwań. Angielski obrońca trafił do Niemiec w styczniu po nieudanym wypożyczeniu do szkockiego Celtic FC i natychmiast wskoczył do podstawowego składu z powodu kryzysu kontuzji w środku defensywy. Teraz, po podpisaniu stałego kontraktu, otwarcie cieszy się z rosnącej kolonii swoich rodaków w zespole.
Decyzja o pozostaniu w Kolonii na stałe była dla dwudziestoletniego defensora formalnością. Jak donosi portal Get German Football News, wychowanek akademii Manchesteru City szybko wywalczył miejsce na boisku i już w pierwszych dwóch występach rozegrał pełne minuty, mierząc się bezpośrednio z Harrym Kane'em. „Jestem wdzięczny za szansę, którą otrzymałem, oraz za całe wsparcie od ludzi wokół mnie” – przyznał Simpson-Pusey podczas środowego spotkania z dziennikarzami na klubowym obiekcie treningowym. Piłkarz dodał, że gra w Bundeslidze to dla niego doskonała sytuacja, a podpisanie stałej umowy z niemieckim klubem określił jako całkowicie oczywiste.
Latem do drużyny dołączyli kolejni młodzi gracze z Anglii, co znacząco wpłynęło na komfort obrońcy poza boiskiem. Najpierw klub sprowadził Reigana Heskeya z akademii Manchesteru City, a następnie pozyskał wysoko ocenianego napastnika Tottenhamu Hotspur, Mikeya Moore'a. Simpson-Pusey nie ukrywa, że obecność rodaków ułatwia mu codzienne funkcjonowanie w szatni. Wcześniej nie wszyscy koledzy rozumieli jego specyficzne żarty czy sposób wypowiedzi, a teraz zyskał w zespole partnerów, z którymi dzieli tę samą kulturę i język.
Sam Simpson-Pusey rozegrał dotychczas pełne 90 minut w obu otwierających sezon spotkaniach ligowych.
