Rozmowy w sprawie przenosin Ismaila Sarra do Liverpoolu zostały oficjalnie zerwane. Sacha Tavolieri poinformował za pośrednictwem platformy X, że negocjacje z Crystal Palace całkowicie wygasły, a osoby zaangażowane w proces określają ten transfer jako niemożliwy do zrealizowania. Drużyna z Anfield musi pogodzić się z faktem, że senegalski skrzydłowy nie wzmocni ich szeregów w tym oknie transferowym.
Główną przeszkodą okazała się nieugięta postawa Crystal Palace, które nie wyraziło zgody na odejście swojego najlepszego strzelca z ubiegłego sezonu. Liverpool skierował swoją uwagę na 28-latka po tym, jak Brighton odrzuciło propozycje dotyczące Yankuby Minteha. Według zagranicznych doniesień, klub z Londynu uznał Sarra za zbyt istotny element swojej układanki, by pozwolić mu na zmianę barw w tak późnym terminie.
Sytuację na Anfield zmieniła również decyzja dotycząca przyszłości Cody'ego Gakpo. Holender był bliski przejścia do Manchesteru City za 85 milionów funtów, jednak Liverpool ostatecznie zablokował ten ruch. Pozostanie Gakpo w zespole sprawiło, że sprowadzenie kolejnego skrzydłowego przestało być priorytetem dla trenera Andoniego Iraoli. Szkoleniowiec ma do dyspozycji solidną linię ataku, którą zasilił już sprowadzony za 123 miliony funtów Bradley Barcola.
W kadrze Liverpoolu wciąż znajdują się mocne ogniwa, takie jak Victor Munoz, który zdobył bramkę w sobotnim meczu przeciwko Nottingham Forest. Do gry po kontuzji wraca także Hugo Ekitike, najskuteczniejszy zawodnik zespołu w poprzednich rozgrywkach. Wobec braku porozumienia z Crystal Palace i Brighton, klub zdecydował się zaufać obecnym napastnikom oraz młodym talentom, takim jak Rio Ngumoha. Liverpool kończy letnie okno transferowe z poczuciem posiadania wystarczającej głębi składu w formacji ofensywnej.
