Barcelona staje przed szansą na odzyskanie czteropunktowej przewagi nad rywalami w tabeli LaLiga. Hansi Flick musi jednak zarządzać siłami zespołu po wyczerpującym starciu z Atletico Madryt w Pucharze Króla. Niemiecki szkoleniowiec stoi przed trudnymi dylematami personalnymi, które mogą zadecydować o wyniku sobotniego meczu na trudnym terenie w Bilbao.
Największe znaki zapytania dotyczą Pedriego oraz Raphinhi. Hiszpańskie media są podzielone w kwestii występu pomocnika, ale panuje zgoda co do brazylijskiego skrzydłowego. Raphinha ma usiąść na ławce rezerwowych, a jego miejsce w wyjściowej jedenastce zajmie Marcus Rashford. Flick bierze pod uwagę nadchodzące spotkanie z Newcastle United i chce uniknąć kolejnych urazów w zespole, który i tak zmaga się z problemami kadrowymi. Robert Lewandowski ma wyjść w podstawowym składzie kosztem Ferrana Torresa.
Wymuszone zmiany w defensywie i plan Athletic Club
Kontuzja Julesa Kounde zmusza sztab szkoleniowy do roszad w linii obrony. Do składu ma wrócić Eric Garcia, co prawdopodobnie będzie jedyną zmianą w defensywie względem ostatniego meczu. Gerard Martin ma utrzymać miejsce w jedenastce, wygrywając rywalizację z Ronaldem Araujo. Barcelona musi przygotować się na twarde warunki, ponieważ Athletic Club, mimo słabszego sezonu, pozostaje groźny u siebie. Gospodarze planują wystawić Daniego Viviana na prawej obronie, a w ataku postawią na Inakiego Williamsa i Gorkę Guruzetę.
Hansi Flick liczy, że mimo zmęczenia fizycznego i psychicznego po odpadnięciu z Pucharu Króla, jego piłkarze zdołają wywieźć komplet punktów z San Mames. Wygrana pozwoli uspokoić sytuację w lidze po tym, jak przewaga Barcelony stopniała w piątek do zaledwie jednego punktu. Trener musi balansować między walką o tytuł a oszczędzaniem kluczowych ogniw przed europejskimi pucharami. Ostateczny kształt pomocy zależy od decyzji w sprawie Pedriego, który jest kluczowy dla płynności gry gości.
