Hansi Flick oficjalnie rozstrzygnął przyszłość Marcusa Rashforda w Barcelonie. Niemiecki szkoleniowiec po zakończeniu sezonu przeanalizował sytuację kadrową i przekazał władzom klubu, że chce zatrzymać Anglika w zespole. Jak donosi Matteo Moretto, trener jest pod wrażeniem profesjonalizmu zawodnika wypożyczonego z Manchesteru United.
Marcus Rashford ma za sobą udany czas w stolicy Katalonii, gdzie zdobył 14 bramek i zanotował 11 asyst we wszystkich rozgrywkach. Mimo solidnych statystyk, jego sytuacja w ostatnich tygodniach była niepewna, ponieważ rzadko pojawiał się na boisku. Sam piłkarz publicznie deklarował ogromną chęć pozostania w Barcelonie zaraz po tym, jak klub zapewnił sobie tytuł mistrzowski w LaLiga. Flick docenia, że napastnik akceptuje rolę zmiennika i nie psuje atmosfery w szatni, co jest kluczowe dla stabilności drużyny w nadchodzącym sezonie.
Deco musi wynegocjować niemożliwe
Zgoda trenera to dopiero początek trudnej drogi, ponieważ dyrektor sportowy Deco stoi przed karkołomnym zadaniem. Barcelona jasno zakomunikowała, że nie zamierza płacić 30 milionów euro zapisanych w klauzuli wykupu. Katalończycy liczyli na kolejne wypożyczenie, jednak władze Manchesteru United kategorycznie odrzuciły taką propozycję. Na Old Trafford nikt nie bierze pod uwagę tymczasowych rozwiązań i w grę wchodzi wyłącznie sprzedaż definitywna, co przy napiętym budżecie Barcelony stawia całą operację pod dużym znakiem zapytania.
Sytuacja finansowa klubu z Camp Nou sprawia, że transfer definitywny dojdzie do skutku tylko wtedy, gdy Manchester United ugnie się i obniży swoje wymagania finansowe. Obecnie wydaje się to mało prawdopodobne, mimo że Rashford jest postrzegany jako niezwykle wartościowy element układanki Flicka. Jeśli negocjacje utkną w martwym punkcie, marzenia Anglika o dalszej grze w bordowo-granatowych barwach mogą zostać brutalnie zweryfikowane przez rynkową rzeczywistość i twarde stanowisko Anglików.
