Hansi Flick potwierdził, że Raphinha i Marc Bernal wracają do składu na nadchodzące starcie z Osasuną w Pampelunie. Barcelona udaje się na El Sadar z jasnym celem zrobienia kolejnego kroku w stronę mistrzostwa Hiszpanii. To właśnie na tym stadionie niemiecki szkoleniowiec poniósł swoją pierwszą porażkę w roli trenera Dumy Katalonii, co dodaje sobotniemu spotkaniu dodatkowego ciężaru gatunkowego.
Szkoleniowiec Barcelony przyznał, że podczas poprzedniej wizyty w Pampelunie dokonał zbyt wielu zmian w wyjściowej jedenastce. Tym razem zapowiada inne podejście, doceniając jednocześnie klasę rywala i formę napastnika Ante Budimira. Flick zaznaczył, że Osasuna walczy o europejskie puchary, więc jego zespół musi wznieść się na wyżyny umiejętności. Niemiec nie ukrywa zadowolenia z postawy swoich piłkarzy na treningach, podkreślając ich pełne skupienie na celu.
Powrót kapitana i sytuacja kadrowa przed końcówką sezonu
Raphinha wraca do gry po miesięcznej przerwie spowodowanej kontuzją, która wykluczyła go z występów w całym kwietniu. Flick podkreślił, że Brazylijczyk jest kapitanem i zawsze daje z siebie sto procent, co ma kluczowe znaczenie dla mentalności drużyny. Do kadry wraca także Marc Bernal, natomiast sytuacja Andreasa Christensena pozostaje niepewna. Trener nie potrafił określić, czy Duńczyk zdoła pojawić się na boisku jeszcze w tym sezonie ligowym.
W kontekście Lamine Yamala, który również zmaga się z urazem, Flick przekazał optymistyczne wieści dotyczące jego rehabilitacji. Niemiec przewiduje, że młody zawodnik będzie gotowy na nadchodzące Mistrzostwa Świata. Jednocześnie w klubie panuje znakomita atmosfera, a sam Flick ma wkrótce podpisać nowy kontrakt obowiązujący do 2028 roku. Oficjalne ogłoszenie umowy ma nastąpić po tym, jak Barcelona ostatecznie zapewni sobie tytuł mistrza LaLiga.
