Alexander Zverev, który w swojej karierze mierzył się z największymi ikonami tenisa, w końcu zabrał głos w sprawie najbardziej wymagającego przeciwnika. Niemiec, mający na koncie starcia z legendarną „wielką trójką” oraz nową falą gwiazd, wskazał zawodnika, który stanowi dla niego barierę nie do przejścia. Jak donoszą media, jego wybór padł na Novaka Djokovicia, mimo że statystyki z innymi graczami wyglądają dla Zvereva znacznie gorzej.
W rozmowie z Knossim tenisista przyznał, że to właśnie Serb jest jego najtrudniejszym oponentem w historii występów na kortach ATP. Zverev podkreślił, że ich pojedynki zawsze toczyły się o najwyższą stawkę. „Najtrudniejszym przeciwnikiem, z jakim się mierzyłem, jest Djokovic. Zawsze graliśmy bardzo duże mecze, często w ważnych spotkaniach. Pokonywał mnie częściej niż ja jego... ale on pokonywał każdego częściej” – wyznał szczerze reprezentant Niemiec, doceniając klasę 24-krotnego mistrza wielkoszlemowego.
Patent na Federera i koszmar z Sinnerem
Zaskakująco brzmią słowa Zvereva o Rogerze Federerze. Niemiec twierdzi, że potrafił narzucić tempo, którego legenda nie akceptowała. „Grał bardzo szybko, ale byłem w stanie grać jeszcze szybciej niż on, czego nie lubił. Miałem na niego taktykę, którą realizowałem perfekcyjnie” – ocenił Zverev. Choć na początku kariery brakowało mu siły fizycznej, po ukończeniu 23. roku życia zdołał pokonać Federera kilka razy z rzędu, co uznaje za swój wielki sukces.
Wybór Djokovicia jako najtrudniejszego rywala może dziwić w kontekście fatalnej serii Zvereva z Jannikiem Sinnerem. Włoch stał się prawdziwym koszmarem Niemca, wygrywając z nim aż 11 ostatnich spotkań, w tym niedawny finał Wimbledonu. Zverev przegrał z Sinnerem 11 z 15 bezpośrednich meczów, a ostatni raz cieszył się ze zwycięstwa nad obecnym liderem rankingu w 2023 roku podczas US Open. Mimo tak druzgocących statystyk, to jednak starcia z Djokoviciem uważa za najbardziej wymagające.
