Carlos Alcaraz przyjechał do Londynu z jasnym celem odzyskania trofeum Laver Cup dla Team Europe. Trzeci tenisista świata otwarcie zapowiada, że po ubiegłorocznej porażce jego zespół zrobi wszystko, aby puchar wrócił do Europy.
Hiszpan będzie liderem składu, w którym znaleźli się także Alexander Zverev, Flavio Cobolli, Rafael Jodar, Jakub Mensik oraz Casper Ruud. Po przeciwnej stronie siatki w O2 Arena staną reprezentanci Team World: Alex de Minaur, Taylor Fritz, Learner Tien, Brandon Nakashima, Alexander Bublik i Francisco Cerundolo. Alcaraz ma powody do pewności siebie, ponieważ jego bilans spotkań z tymi zawodnikami na tourze ATP jest wręcz przytłaczający. Wygrał aż 18 z 19 bezpośrednich pojedynków, a jedyną porażkę poniósł z Fritzem podczas zeszłorocznej edycji turnieju.
Dominacja na korcie i ambitne cele w Londynie
Statystyki lidera Team Europe budzą respekt u każdego z przeciwników. Alcaraz prowadzi w bezpośrednich starciach z De Minaurem 6-0, z Cerundolo 4-0, a z Nakashimą 2-0. Nawet Taylor Fritz, który jako jedyny zdołał go pokonać w tym zestawieniu, przegrywa w ogólnym bilansie 1-5. Jedynym zawodnikiem, z którym Hiszpan jeszcze nie mierzył się na zawodowych kortach, jest Learner Tien. Tak wyraźna przewaga psychologiczna ma być kluczem do przełamania passy Team World, który wygrał cztery z ostatnich pięciu edycji imprezy.
„Zrobimy wszystko, co możliwe, aby przywrócić tytuł do Europy. Nie udało nam się w zeszłym roku, więc damy z siebie wszystko, by odzyskać trofeum” — zadeklarował Carlos Alcaraz tuż po przyjeździe na dziewiątą edycję turnieju. Jego determinacja wynika z chęci poprawy ogólnego wyniku rywalizacji, w której Team Europe wciąż prowadzi 5-3, mimo niedawnej dominacji rywali. Hiszpan wraca do gry po czteromiesięcznej przerwie, którą przerwał dopiero podczas US Open, co dodaje dodatkowego smaku jego występom w Londynie.
Mimo imponujących statystyk, Team World może szukać nadziei w niedawnej porażce Alcaraza z Benem Sheltonem podczas US Open. Shelton, który wygrał tamto spotkanie w czterech setach, musiał jednak wycofać się z Laver Cup z powodu zmęczenia po intensywnym okresie startów. Pod jego nieobecność ciężar walki z niemal niepokonanym Hiszpanem spadnie na pozostałych członków ekipy reszty świata. Turniej w Londynie pokaże, czy Alcaraz zdoła utrzymać swoją dominację i poprowadzić Europę do upragnionego zwycięstwa.
