Arsenal i Liverpool wyrastają na głównych faworytów w wyścigu o podpis Finna Jeltscha, 20-letniego środkowego obrońcy VfB Stuttgart. Jak donoszą media, oba kluby z Premier League szukają defensywnego filaru na lata, a młody Niemiec idealnie wpisuje się w ich wymagania techniczne i fizyczne.
Sytuacja na rynku transferowym robi się gorąca, ponieważ do gry o utalentowanego defensora włączył się również Bayern Monachium. Bawarczycy chcą odmłodzić swoją linię obrony i widzą w Jeltschu gracza o potencjale światowej klasy. Stuttgart znajduje się jednak w komfortowej sytuacji negocjacyjnej. Piłkarz ma kontrakt ważny aż do czerwca 2030 roku, co pozwala niemieckiemu klubowi dyktować twarde warunki. Obecna wycena zawodnika sięga 55 milionów euro, czyli niemal sześciokrotności kwoty, jaką VfB zapłaciło za niego w 2025 roku.
Nowy Mats Hummels na celowniku gigantów
Eksperci i skauci nie szczędzą pochwał pod adresem młodego reprezentanta niemieckiej młodzieżówki, porównując go do Matsa Hummelsa. Jeltsch imponuje opanowaniem przy piłce, umiejętnością rozpoczynania ataków z głębi pola oraz wysoką świadomością taktyczną. W poprzednim sezonie rozegrał aż 37 spotkań, zbierając cenne doświadczenie nie tylko w Bundeslidze, ale także w Lidze Europy. To właśnie ta wszechstronność sprawiła, że Arsenal i Liverpool zintensyfikowały obserwację zawodnika, widząc w nim idealny element do swoich systemów opartych na posiadaniu piłki.
Mimo ogromnego zainteresowania, Stuttgart pozostaje nieugięty i traktuje 20-latka jako fundament swojego projektu sportowego. Klub nie czuje presji finansowej, by sprzedawać swoją gwiazdę już tego lata. Jeśli Arsenal, Liverpool lub Bayern nie przedstawią oferty znacznie przewyższającej oczekiwania, Jeltsch prawdopodobnie spędzi kolejny sezon w obecnych barwach. Dla angielskich potęg może to oznaczać konieczność cierpliwego monitorowania sytuacji, podczas gdy Bayern liczy na to, że ich dominacja na krajowym podwórku stanie się kluczowym atutem w przyszłych negocjacjach.
