Everton wyrasta na jednego z głównych bohaterów letniego okna transferowego, mierząc się z ogromną presją ze strony saudyjskich potęg. Jak donoszą media, Al-Hilal otworzyło oficjalne rozmowy w sprawie zakupu Ilimana Ndiaye, który stał się priorytetem dla klubu z Bliskiego Wschodu.
Sytuacja nabiera tempa, ponieważ saudyjski klub poczynił już znaczące postępy w rozmowach z przedstawicielami piłkarza. Według doniesień dziennikarza Sachy Tavolieriego, warunki kontraktu indywidualnego nie będą przeszkodą w realizacji transakcji. Al-Hilal skierowało swoją uwagę na Senegalczyka po tym, jak negocjacje w sprawie pozyskania Luisa Diaza z Bayernu Monachium utknęły w martwym punkcie. Ndiaye jest obecnie postrzegany jako idealne wzmocnienie formacji ofensywnej, a klub z Rijadu jest zdeterminowany, by dopiąć swego jeszcze w tym oknie.
Astronomiczna pensja i twarde negocjacje o miliony
Finansowe aspekty tej operacji rzucają na kolana. Al-Hilal zaoferowało 26-letniemu zawodnikowi oszałamiającą pensję w wysokości 270 tysięcy funtów tygodniowo. Ndiaye jest otwarty na tę propozycję i wstępnie zaakceptował warunki, co stawia Everton w trudnym położeniu. Klub z Liverpoolu wycenia swoją gwiazdę na ponad 70 milionów funtów, podczas gdy Saudyjczycy wciąż próbują wynegocjować niższą kwotę. Rozmowy mają obecnie charakter nieformalny i ustny, a obie strony starają się zniwelować różnicę w wycenach, zanim na biurko trafi oficjalna oferta.
Dla Evertonu sprzedaż Ndiaye to prawdziwy dylemat. Z jednej strony klub może zainkasować gigantyczny zysk, biorąc pod uwagę, że zainwestował w niego około 15 milionów funtów. Z drugiej strony, utrata kluczowego ogniwa przed nowym sezonem byłaby bolesnym ciosem sportowym. Sytuację komplikuje fakt, że zawodnik w ostatnich miesiącach odrzucił kilka propozycji przedłużenia kontraktu. To sprawia, że obecne lato jest ostatnią szansą na uzyskanie tak wysokiej kwoty odstępnego za swojego lidera.
