Hull City wyrasta na jednego z faworytów w wyścigu o podpis Bamby Dienga, 26-letniego napastnika, który po odejściu z FC Lorient pozostaje wolnym agentem. Jak donosi Foot Mercato, sytuacja zawodnika zmieniła się diametralnie w ciągu ostatnich godzin.
Jeszcze niedawno wydawało się, że reprezentant Senegalu trafi do tureckiego Amedsporu. Piłkarz zdecydował się jednak wycofać z porozumienia z beniaminkiem Super Lig, mimo że transakcja była bliska finalizacji. Dieng odrzucił także lukratywne propozycje z Arabii Saudyjskiej, ponieważ jego priorytetem stały się przenosiny na Wyspy Brytyjskie. Obecnie o jego względy rywalizują Hull City oraz Middlesbrough, które szukają wzmocnień przed nadchodzącą kampanią 2026-27 w Championship.
Walka o bramkostrzelnego snajpera nabiera tempa
Statystyki zawodnika urodzonego w Pikine robią wrażenie i tłumaczą ogromne zainteresowanie jego osobą. W poprzednim sezonie Dieng zdobył 16 bramek w 26 występach we wszystkich rozgrywkach, z czego 10 trafień zanotował w 22 meczach francuskiej Ligue 1. Tak wysoka skuteczność sprawia, że Hull City widzi w nim realne wzmocnienie składu. Middlesbrough również nie zamierza odpuszczać, choć to Tygrysy mogą mieć przewagę psychologiczną po ostatnim zwycięstwie nad Boro w finale play-off.
Decyzja o wyborze nowego pracodawcy należy teraz do samego piłkarza, który po wygaśnięciu umowy z FC Lorient ma pełną swobodę w negocjacjach. Choć kluby nie mogą równać się finansowo z ofertami z Bliskiego Wschodu, sportowa ambicja Dienga kieruje go w stronę angielskiej piłki. Rywalizacja między Hull a Middlesbrough o podpis bramkostrzelnego Senegalczyka pokazuje, jak cennym zawodnikiem na rynku transferowym jest obecnie ten wolny agent.
