Tottenham Hotspur wyrasta na jednego z najbardziej zdeterminowanych graczy końcówki okna transferowego. Jak donoszą media, klub z Londynu musiał gwałtownie zmienić priorytety po tym, jak ich główny cel transferowy doznał poważnego urazu.
Wszystko było już niemal dopięte na ostatni guzik. Władze Spurs przygotowywały gigantyczną ofertę opiewającą na ponad 80 milionów funtów za Eli Juniora Kroupiego z Bournemouth. Roberto De Zerbi widział w 20-letnim Francuzie fundament swojego długofalowego projektu. Niestety, brutalna rzeczywistość zweryfikowała te plany. Napastnik doznał złamania stopy, które wymaga operacji i wykluczy go z gry na co najmniej trzy lub cztery miesiące. Choć Tottenham nie porzuca tematu definitywnie, transfer w tym oknie stał się niemożliwy.
Niemiecki talent na celowniku gigantów
W tej sytuacji na szczyt listy życzeń wskoczył Nicolo Tresoldi. 21-letni napastnik Club Brugge ma za sobą fenomenalny czas, w którym zanotował aż 32 udziały przy bramkach. Niemiecko-włoski snajper imponuje wyszkoleniem technicznym i poruszaniem się bez piłki, co idealnie wpisuje się w ofensywną filozofię De Zerbiego. Tottenham przeprowadził już szeroko zakrojony skauting i jest pod wrażeniem potencjału zawodnika, który wyrasta na jedną z najbardziej pożądanych postaci na europejskim rynku transferowym.
Wyścig po podpis Tresoldiego nie będzie jednak łatwy, ponieważ Londyńczycy muszą zmierzyć się z potężną konkurencją. Sytuację gracza bacznie obserwuje Barcelona, traktując go jako alternatywę dla Juliana Alvareza. Do gry włączają się także Roma oraz Borussia Dortmund. Tottenham ma jednak przewagę w postaci gotowych raportów skautowych i determinacji, by szybko załatać lukę po niedoszłym transferze Kroupiego. Najbliższe dni pokażą, czy klub z Premier League zdoła uprzedzić rywali z Hiszpanii i Niemiec.
