Cercle Brugge wyrasta na jednego z najbardziej aktywnych graczy na rynku transferowym tuż przed startem belgijskiej Pro League. Jak donoszą media, klub w ciągu zaledwie dwóch dni zakontraktował trzech nowych zawodników, w tym Joëla Ndalę z Manchesteru City.
Joël Ndala opuszcza Manchester City po dekadzie spędzonej w tamtejszej akademii, by spróbować sił w lidze belgijskiej. Skrzydłowy ma za sobą trudny rok na wypożyczeniach w Anglii, gdzie najpierw rozegrał 19 spotkań i zdobył dwie bramki dla Hull City, a następnie trafił do Sheffield Wednesday. Pobyt w tym drugim klubie zakończył się jednak bolesnym spadkiem z zaplecza Premier League po zaledwie ośmiu rozegranych meczach. Teraz 20-latek ma stać się nową siłą napędową Cercle Brugge.
Powroty do miasta i poszukiwanie przełamania pod bramką
Do zespołu dołączył również Lukas Mondele, dla którego przeprowadzka do Brugii to powrót na doskonale znany teren. 22-latek jest wychowankiem lokalnego rywala, Club Brugge, a ostatni sezon spędził w drugoligowym Francs Borains, gdzie wystąpił w 32 meczach. Wcześniej zbierał doświadczenie we włoskiej Modenie. Jego obecność w kadrze ma wzmocnić rywalizację w środku pola, a znajomość lokalnych realiów powinna pomóc mu w szybkiej aklimatyzacji w nowym otoczeniu przed nadchodzącymi wyzwaniami ligowymi.
Trzecim wzmocnieniem jest Lucas Michal, który został wypożyczony z AS Monaco. 21-letni napastnik ma za sobą 18 występów w barwach ekipy z Księstwa oraz krótki epizod w Metz, gdzie rozegrał osiem spotkań w drugiej połowie sezonu 2025/2026. Choć młody zawodnik wciąż czeka na swojego pierwszego gola w seniorskiej karierze, sztab szkoleniowy Cercle Brugge wierzy, że to właśnie w Belgii nastąpi jego strzelecki przełom. Kibice liczą, że ta trójka pomoże drużynie udanie wejść w sezon.
