Barcelona wyrasta na faworyta nadchodzących starć dzięki powrotom kluczowych zawodników do zdrowia. Hansi Flick otrzymał właśnie drugą dawkę dobrych wiadomości przed derbami z Espanyolem i rewanżem w Lidze Mistrzów. Jak donoszą media, sytuacja kadrowa w środku pola ulega nagłej poprawie.
Frenkie de Jong wreszcie wrócił do treningów z drużyną po sześciotygodniowej przerwie spowodowanej urazem. Holender w czwartek wziął udział w części zajęć z zespołem, co daje nadzieję na jego występ w sobotnim meczu ligowym. Sztab szkoleniowy planuje wprowadzać go stopniowo, aby był w pełni gotowy na kluczowe starcie z Atletico Madryt na Metropolitano. Piątkowa sesja treningowa ostatecznie rozstrzygnie, czy pomocnik znajdzie się w kadrze na najbliższe spotkanie z lokalnym rywalem.
Przełom w środku pola Barcelony
Kolejnym pozytywem jest stan zdrowia Pedriego, który opuścił boisko w przerwie pierwszego meczu z Atletico Madryt. Badania wykluczyły jednak kontuzję, co pozwala Flickowi odetchnąć z ulgą. Dodatkowo istnieje szansa, że Marc Bernal, który doznał urazu w ostatni weekend, zdoła wrócić do gry na rewanżowe starcie w europejskich pucharach. Niemiecki trener ma teraz do dyspozycji znacznie szerszy wachlarz opcji, w tym dobrze prezentującego się Gaviego oraz Erica Garcię, Marca Casado i wspomnianego Pedriego.
Mimo powrotów, Hansi Flick stoi przed trudnym dylematem dotyczącym rotacji składem. Eric Garcia i Pedri byli mocno eksploatowani w ostatnim miesiącu, co może skłonić trenera do dania im odpoczynku w derbach Barcelony. Jednocześnie Pau Cubarsi publicznie wziął na siebie odpowiedzialność za ostatnie wydarzenia na boisku, podkreślając jedność zespołu przed decydującymi meczami. Barcelona musi teraz umiejętnie zarządzać siłami, aby utrzymać tempo w walce o tytuł i odrobić straty w Lidze Mistrzów.
