Liverpool otrzymał potężny impuls w walce o podpis Micky’ego van de Vena. Rozmowy w sprawie przedłużenia kontraktu Holendra z Tottenhamem utknęły w martwym punkcie. Jak donosi Pete O’Rourke z Football Insider, klub z północnego Londynu ma ogromne problemy z zatrzymaniem swojego kluczowego defensora.
Sytuacja Tottenhamu w trwającej kampanii jest dramatyczna. Choć drużyna zdołała wydostać się ze strefy spadkowej przed ostatnimi meczami sezonu, rozczarowująca forma wywołała lawinę spekulacji o odejściu liderów. Van de Ven, który trafił do Londynu z Wolfsburga w 2023 roku, błyskawicznie zaadaptował się do tempa Premier League. Mimo że jego obecna umowa obowiązuje do 2029 roku, brak postępów w negocjacjach stawia jego przyszłość pod znakiem zapytania. Piłkarz odłożył rozmowy na boczny tor, czekając na rozwój wydarzeń.
Walka o Ligę Mistrzów i następcę Van Dijka
Liverpool bacznie obserwuje sytuację 25-letniego obrońcy i przygotowuje się do ofensywy transferowej. Włodarze z Anfield szukają wzmocnień w defensywie i widzą w Van de Venie idealnego, długofalowego następcę Virgila van Dijka. Holender nie ukrywa swoich ambicji. Chce regularnie występować w Lidze Mistrzów, czego Tottenham nie jest w stanie mu zagwarantować. Nawet jeśli klub utrzyma się w elicie, przekonanie zawodnika do pozostania w projekcie, który stoi w miejscu, będzie niezwykle trudne.
Ewentualny spadek Tottenhamu sprawi, że odejście Van de Vena stanie się nieuniknione. Jednak nawet przy zachowaniu ligowego bytu, zawodnik może uznać, że to odpowiedni moment na nowe wyzwanie. Liverpool jest gotowy złożyć konkretną ofertę finansową, która może zmusić Spurs do sprzedaży swojego asa. Mimo problemów zdrowotnych w tym sezonie, Holender pozostaje jednym z najbardziej pożądanych młodych obrońców na świecie, a perspektywa gry u boku kapitana reprezentacji Holandii na Anfield wydaje się przesądzać o jego decyzji.
